Ekstraklasa mecz Widzew łódź vs. Lech Poznań. Początek o godzinie 20:45 w Łodzi. Mimo, ze Lech radzi sobie w lidze w kratkę. Wygrywając na wyjeździe oraz przegrywając u siebie z teoretycznie słabszymi zespołami, to w tym meczu ja osobiście nie widzę faworyta. Dlatego też postaram się przedstawić analizę dotyczącą moje wyboru czyli over 2. Dzisiaj Lech na stadionie Widzewa zagości po raz 32 w Ekstraklasie. Do tej pory poznaniacy na tym obiekcie wygrali tylko 4 spotkania. Łodzianie na swoim koncie mają 12 triumfów. Najczęściej, bo aż 15 razy oba zespoły dzieliły się punktami. Po raz ostatni Kolejorz zwyciężył ponad 15 lat temu. W minionym sezonie przy Alei Piłsudskiego było 0:0. 0:0, 1:1 i 1:1 - takie wyniki osiągał Lech w trzech ostatnich spotkaniach, które rozegrał na stadionie Widzewa. Teraz jednak przyjeżdża tu opromieniony zwycięstwem na stadionie krakowskiej Wisły. Widzew u siebie gra ostatnio słabiej niż w delegacjach. Przegrał przecież z Wisłą i Pogonią. Uważam, że oba zespoły stać na zdobycie chociażby jednej bramki ( wtedy moja analiza będzie jednak za 0 ). Niech wygra lepszy. Osobiście jestem za Kolejorzem. Fajnie by było gdyby poznański zespół zbliżył się do liderującej legii. Tracimy bezsensownie punkty a to niestety może zaważyć na mistrzostwie. Chociaż pewnie po takiej grze jaką prezentuję Lech mało kto wierzy w to że zdobędzie ten tytuł. Jeśli chodzi o Widzew. Szósta lokata i 17 punktów to efekt pierwszych 4 meczów w sezonie które wygrali. Później było już nieco gorzej. Remi z Jagą na wyjeździe 2:2 daje nadzieję na ciekawe widowisko w tym spotkaniu. Moim faworytem jak już wspomniałem jest Lech. Obstawiam 1:2 dla Kolejorza. Problemy Widzewa to czwarta żółta kartka Radosława Bartoszewicza w meczu z Jagiellonią sprawiła, że defensywny pomocnik musi pauzować. Największym osłabieniem będzie jednak brak Macieja Mielcarza. Kolejorz zagra drugi raz z rzędu bez swojego najskuteczniejszego napastnika. Bartosz Ślusarski próbował w tym tygodniu wrócić do treningów, ale ból pięty nie ustępuje. Tydzień temu w Krakowie Lechowi udało się wygrać 1:0, ale gola strzelił pomocnik Szymon Drewniak.

