O 20.30 zacznie się 2-ie z dzisiejszych spotkań ekstraklasy. Przed startem sezonu można by się głęboko zastanawiać czy Biała Gwiazda zagra tak fatalnie jak w poprzednim, czy jest szansa na poprawę. Reguły się zmieniły i wiadomo że musi powalczyć o pierwszą 8 tabeli , a niewiele osób na pewno sadziło, że podopieczni Franciszka Smudy zaczną w całkiem niezłym stylu. Pierwsze 3 spotkania nie należały do łatwych: remis 0:0 z Górnikiem (który wice lideruje), wygrany wyjazd z Koroną 2:3, (co było dodatkową motywacją na Śląsk, gdzie w starciu z nimi miłych wspomnień nie mają). I to tez się udało, padł remis-zadowalający remis. Dzisiejszy rywal Jaga, po 2 kolejkach sensacja. W pierwszej 3 tabeli. Już się rozpędzali a tu proszę ekipa z Gdańska zatrzymała ich w pięknym stylu wygrywając 2:0 (chyba niesieni remisem z Barceloną:)). Dziś po przemyśleniach zagram na Wisłę. Statystycznie tylko patrząc historia spotkań jest za nimi. Wisła wygrała 17 pojedynków, 6 spotkań zakończyło się remisem, a 5 zwycięstwem Jagiellonii. Ostatni raz Jaga triumfowała w 2012 r czyli aż 5 potyczek temu. Na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana może otrząśnięta już z ostatniej porażki Jagiellonia łatwo mieć nie będzie. Wisła jest naprawdę odmieniona i niczym nie przypomina katastrofalnego klubu z poprzedniego sezonu. Kto wie czy zmiana trenera nie była tu kluczem do "odnowy biologicznej", zdecydowanie stawiam na Białą Gwiazdę.

