Dzisiaj przy ulicy Reymonta, towarzysko zagrają dwa sympatyzujące ze sobą klub. Krakowska Wisła podejmie gdańską Lechię. Dla gospodarzy będzie to już kolejny mecz sparingowy, do tej pory zawodnicy z grodu Kraka trzykrotnie remisowali: 0:0 z AELem Limassol, Widzewem Łódź oraz 2:2 z bielsko-białym Podbeskidziem. W okresie przygotowawczym gospodarze do tej pory nie zachwycili wzmocnieniami, zaś ich potencjał ofensywny po odejściu, m.in. Dudu Bittona sporo zmalał. W dotychczasowych meczach swoją formą nie zachwycali, o czym świadczy szczęśliwy remis z mistrzami Cypru, którzy prawie cały mecz spędzili pod bramką Siergieja Pareiki. Dla gości będzie to pierwsze spotkanie pod wodzą nowego szkoleniowca, Bogusława Kaczmarka. Nie miał on jeszcze możliwości sprawdzenia potencjału swojego zespołu, bowiem pod jego wodzą odbywała się narazie tylko treningi oraz wewnętrzne gierki z zespołami rezerw i drużyny z młodej ekstraklasy. Do Krakowa, Kaczmarek zabrał ze sobą czterech testowanych zawodników: Pawła Wojciechowskiego, Mateusza Gorkę, Filipa Kozłowskiego oraz Wojciech Zyskę. Ich potencjał ofensywny również nie jest oszałamiający. Do gdańskiej Lechii w tym okienku transferowym trafili póki co Grzegorz Rasiak oraz Andreu. Są to zawodnicy grający na wysuniętych pozycjach i mimo tych wzmocnień stracili oni między innymi Wilka, Vućko, Lukjanovsa, Pawłowskiego czy Dawidowskiego, a ci zawodnicy mięli spory wkład w utrzymanie w ekstraklasie "Lwów północy". Do tej pory Lechici grając w mocno rezerwowym składzie rozegrali na zgrupowaniu we Wronkach jedyny dotychczasowy sparing. Przegrali oni w nim 0:1 z Chojniczanką Chojnice. Nie wydaje mi się, żeby obu zespołom wzrosło morale i dlatego też zdecydowałem sie wytypować under 2,5 bramki. Nawet w meczach ligowych, rozgrywanych w Krakowie, pomiędzy tymi drużynami, rzadko kiedy spotkania kończyły się sporą ilością goli. Na 11 pojedynków H2H, pięciokrotnie wynik meczu znajdował się poniżej 2,5 bramkowym progiem.

