Dziś czeka nas szlagier w polskiej Ekstraklasie.Wisła Kraków podejmie na Reymonta zespół Lecha Poznań.Według mnie,ciężko w tym spotkaniu wskazać faworyta.Oba zespoły nie grają najlepszej piłki,jednak to zawodnicy Lecha są znacznie wyżej w tabeli."Kolejorz" zajmuje 4 miejsce z 17 punktami na koncie,tracąc w tej chwili 4 punkty do liderującej Legii Warszawa.Z kolei "Biała Gwiazda" zdecydowanie rozczarowuje w obecnym sezonie.Krakowianie zajmują 11 miejsce,mając 11 oczek na swoim koncie.Dla Wisły będzie to bardzo ważny mecz,gdyż dzięki zwycięstwu może zmniejszyć stratę do czołówki.Natomiast strata punktów przez Krakowian może skończyć się zakończeniem marzeń o grze w europejskich pucharach poprzez ligę. Według mnie problemem obu zespołów jest ofensywa.Lech strzelił do tej pory 13 bramek.W znacznej części na tę sumę składają się zwycięstwa z Ruchem i Piastem,w których Poznaniacy trafiali 4 bramki.Natomiast w aż 6 spotkaniach Poznaniacy trafili co najwyżej jedną bramkę.Jeszcze gorzej wygląda to z Wisłą Kraków,która w 9 spotkaniach zdobyła 8 bramek.Wiślacy mają ogromne trudności ze zdobywaniem bramek.W ekipie Wisły brak jest bramkostrzelnego napastnika.Genkow jest bez formy,Boguski strzelił ostatnio dwie bramki z Widzewem,ale nie spodziewam się,aby zdołał powtórzyć w tym sezonie ten wynik.Quioto bez rytmu meczowego,nie wspominam o Sikorskim,który bardziej przeszkadza niż pomaga drużynie,kiedy jest na boisku. Lech też nie ma najlepszego potencjału w ofensywie.Na najlepszego strzela Poznaniaków wyrósł nieoczekiwanie Bartosz Ślusarski.Zgasł trochę Lovrencsics,prezentujący na początku sezonu wysoką formę.Wspomnianej przeze mnie dwójki graczy Lecha zabraknie w Krakowie.Obaj są kontuzjowani.Do zespołu wracają natomiast Kebba Ceesay i Ivan Djurdjević. W obozie Wisły w tygodniu z chorobą zmagali się Pareiko,Sobolewski i Genkow.Estończyk i Polak będą gotowi do gry,jednak niewiadomą jest dyspozycja Genkowa.Również do gry przygotowany jest Melikson,który w meczu z Widzewem musiał przedwcześnie opuścić boisko. Dla mnie ten mecz pod względem wyniku to totalny NO BET.Oba zespoły są kompletnie nieprzewidywalne w obecnym sezonie.Natomiast ciekawą opcją dla mnie jest typ under 1,5 gola.Jak wspomniałem,obie drużyny nie grzeszą skutecznością.jak spojrzymy na historię poznańsko-krakowskich starć,to w ostatnich 5 spotkaniach padała maksymalnie jedna bramka.Zastanawiałem się na bezbramkowym remisem,jednak bezpieczniejszą opcją wydaje mi się maksymalnie jedna bramka w meczu.

