Przed nami hit 10 kolejki T-mobile Ekstraklasy pomiędzy Wisłą Kraków, a Lechem Poznań. Faworyta tego meczu ciężko wskazać, jednak z uwagi, iż spotkanie odbywa się w Krakowie za takowego można uznawać Białą Gwiazdę. Wisła, która w tabeli zajmuje dopiero jedenaste miejsce, musi gonić czołówkę. Ostatnia wygrana z Widzewem być może będzie początkiem serii krakowian. Ponadto Wisła ma znakomity bilans bezpośrednich spotkań z Lechem. Na ostatnie pięć spotkań wygrali aż cztery i tylko jeden zremisowali. Co ciekawe wiślacy wygrali wszystkie te mecze w stosunku 1:0. Dwie bramki w tych meczach zdobył Tsvetan Genkov, a jedną Gordan Bunoza. Lechici są na czwartej pozycji, obydwa te zespoły dzieli różnica tylko sześciu punktów, więc zwycięstwo którejś z tych drużyn odpowie na pare pytań. W jednej jak i w drugiej drużynie są problemy kadrowe. W składzie Wisły niewiadomo czy zagra Maor Melikson, Sergei Pareiko oraz Radosław Sobolewski. Z kolei w Kolejorzu nie pewny jest występ trójki piłkarzy: Bartosza Ślusarskiego, Huberta Wołąkiewicza i Łukasza Trałki. Stawiam na Wisłę, za która stać będą fantastyczni kibice i własne boisko.

