Jedno z najciekawszych sobotnich spotkań w polskiej ekstraklasie. Derby, które mimo wszystko w obecnym sezonie tracą nieco na ważności. Legia pewnie przewodzi w tabeli z dorobkiem 46 punktów mając 4 oczka więcej od Lecha. Wisła notorycznie zawodzi swych kibiców, 10 miejsce i zaledwie 27 punktów nie jest na pewno szczytem ich marzeń. Piłkarze z stolicy w niezłej dyspozycji, na 5 ostatnich potyczek wygrali 4 spotkania z rzędu - Podbeskidzie, Górnik, Zagłębie oraz Polonia, na starcie rundy niespodziewanie zremisowali 0:0 z Bełchatowem. Wydaje się, że trener Urban poukładał już odpowiednio zespół, a mając na ławce prawdziwy nadmiar bogactwa ma ból głowy przy ustalaniu wyjściowej jedenastki. Dziś z powodów zdrowotnych nie będą mogli wystąpić: Efir, Kopczyński, Żyro i Rzeźniczak oraz Inaki Astiz, który pauzuje za kartki. Dużo o dyspozycji Wisły może powiedzieć ostatnia porażka na własnym stadionie z Piastem Gliwice 1:2 oraz pucharowa klęska ze Śląskiem w takim samym stosunku. Morale zespołu zapewne nie jest najwyższe co przed tak prestiżowym spotkaniem nie pozostaje bez znaczenia. Trener Kulawik nie może skorzystać z Genkowa oraz Czekaja. Moim zdaniem Wisła ma dziś zbyt mało argumentów aby przeciwstawić się liderującej Legii. Gospodarze zawodzą zarówno pod względem boiskowego zgrania, porozumienia jak i indywidualnie ich gra pozostawia wiele do życzenia. Jakość piłkarska zdecydowanie po stronie gości. Eliminując opcję remisu stawiam na podopiecznych Urbana. Typuję 0:2. Początek o 18:00.

