Wisła Kraków 13 września o godzinie 20:30 zagra z Piastem Gliwice. Z jednej strony przedstawia się ekipa, która w ostatnich latach osiągała najwięcej w polskiej piłce nożnej, a za razem pokazywała się chyba najwięcej w Pucharach Europejskich. Ze strony przeciwnej zespół, który wyrósł na potentata w sezonie poprzednim ostatecznie wywalczając szanse na grę w Lidze Europejskiej do której jednak Piast nie awansował bowiem przegrał z Karabachem Agdam. Wisła lokuje się na pozycji 4 z 10 punktami dzięki 2 zwycięstwom oraz 4 remisom. Piast natomiast jest na miejscu 8 z 8 oczkami dzięki 2 wygranym, 2 remisom i 2 porażkom. Gospodarze odżywają po fatalnym poprzednim sezonie i ta kadencja Franciszka Smudy wygląda na razie nieźle. PIast z kolei zaczyna grać coraz to słabiej, a to między innymi za sprawą odejścia z klubu Marcina Robaka, który wyrasta na czołowego napastnika w naszej lidze. Teraz mamy mały paradoks, bowiem w poprzednim sezonie Wisła grała tragicznie, a Piast wręcz fantastycznie, a teraz wszystko zaczyna się zmieniać na odwrót. Myślę, że Franciszek Smuda robiący dobrą robotę w Krakowie wygra ze swoją Wisłą nad rywalem z Gliwic.

