Mecz przyjaźni w Krakowie,zarówno na trybunach jak i raczej na boisku.pamiętamy ostatni mecz poprzedniego sezonu,kiedy Wisła nie pomogła Śląskowi w zdobyciu mistrzowskiego tytułu.Minęło pół roku,i teraz w potrzebie jest klub z Reymonta.Wisła ma ewidentny problem z wygrywaniem spotkań,a nawet stwarzaniem sytuacji bramkowych i zdobywaniem bramek.W efekcie Wisła ma tylko 12 punktów na koncie i bliżej "Wiślakom" walki o utrzymanie niż gry o europejskie puchary.Śląsk,pomimo że też nie zachwyca grą,ma zdecydowanie lepszy bilans niż klub z Krakowa.Wrocławianie są na 6 miejscu,ze stratą tylko 5 oczek do Legii. W Wiśle ciągle problemy kadrowe.Do gry nie są gotowi Arek Głowacki,Michał Czekaj i Jan Frederiksen.Za kartki pauzował będzie Czarek Wilk.W porównaniu z ostatnim spotkaniem do zespołu wracają Radek Sobolewski i Maor Melikson. W zespole Śląska raczej wszyscy będą gotowi.W ciągu tygodnia na urazy narzekali Patejuk,Kowalczyk i Socha,lecz powinni znaleźć się w składzie na to spotkanie.Ponadto Stanislav Levy włączył na to spotkanie Johana Voskampa. Gra obu drużyn nie porywa.Wiśle brakuje też często szczęścia,jak w meczu z Lechem,aby zdobywać kolejne punkty.Śląsk gra bardzo nierówno.W zeszłym tygodniu przegrał z Piastem 1:3. Uważam,że to Wisła wygra to spotkanie.Gracze z Wrocławia mają niejako dług wobec piłkarzy z Krakowa.Dlatego stawiam na zespół z Reymonta.

