Drugie wtorkowe starcie w naszej ekstraklasie powinno zakończyć się pewną wygraną Wisły Kraków z Widzewem Łódź. W 13 dotychczasowych meczach krakowianie zdobyli 24 punkty. Ich rywale z Łodzi mają tych punktów zaledwie 11. Wartym odnotowania jest fakt,że drużyna Wisły jest jedyną drużyna,która nie przegrała na własnym stadionie. W 7 meczach zdobyła 17 punktów. Tych punktów mogło być więcej,ponieważ mecz z Jagiellonią zakończył się bardzo pechowo. Bilans bramek w meczach u siebie to 11 goli zdobytych i zaledwie 1 stracony. Jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe w wykonaniu piłkarzy Widzewa to bilans 0 pkt w 5 meczach mówi wiele. Bilans bramek wygląda tak 3:15. Strata średnio 3 bramek w meczu chwały nie przynosi. Uważam jednak,że trzeba pamiętać o piłkarzu,który nazywa się Eduards Visnakovs. Jest to groźny zawodnik. Według mnie padną w tym meczu co najmniej 3 gole,ponieważ Widzew stać na strzelenie gola. Jeżeli łodzianom to się nie uda to piłkarze Franciszka Smudy powinni mieć nad nimi taką przewagę,że będą mogli sami strzelić kilka goli.

