W sobotę w T-Mobile Ekstraklasa o 20:30 zagrają ze sobą Wisła Kraków i Zagłębie Lubin. Goście z dorobkiem 12 punktów zajmują obecnie 14 miejsce, a mecze wyjazdowe nie zaliczają się do najbardziej udanych w ich wykonaniu. 1-1-4. Nawet po objęciu posady trenerskiej przez Oresta Lenczyka, nie można za bardzo komplementować tego zespołu. Fakt, wygrali z Widzewem Łódź na własnym boisku, ale Widzew to zespół dostający w ligowych wyjazdowych meczach regularne baty od każdego (chcą pobić rekord Korony Kielce?). Także to nie była weryfikacja umiejętności piłkarzy Zagłębia, a na efekty pracy nowego szkoleniowca będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Wisła Kraków w ostatniej kolejce przegrała pierwsze ligowe spotkanie. W Bydgoszczy uległa Zawiszy. Mimo że prowadzili 0:1 to po czerwonej kartce dla Bunozy posypała się defensywa. Później w okrojonym składzie (Burliga na środku obrony zamiast Głowackiego, brak Garguły i Bunozy) przegrała w Krakowie w meczu przyjaźni w pucharze Polski z Lechią Gdańsk. Teraz mają niepowtarzalną okazję by wrócić na swój ligowy poziom prezentowany do tej pory i przy okazji „zemścić†się za ligową porażkę z poprzedniego sezonu 0:1. Poza tym Wiślakom Legia już odleciała na 6 punktów, a do drugiego Górnika Zabrze tracą 4 oczka, więc motywacja będzie jeszcze większa, żeby za bardzo nie odskoczyły te dwa zespoły. Szczególnie, że Legia jedzie do Poznania na mecz z Lechem, a Górnik zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Optymalny skład i zdrowy Franciszek Smuda powinni dać zwycięstwo Krakowianom. A patrząc na to, że Zagłębie nie za bardzo sobie radzi na wyjazdach wiec postawię na wygraną gospodarzy.

