Mecz Italii z Japonią będzie drugim spotkaniem grupy A Pucharu Konfederacji. Faworytem tego starcia są Włosi, którzy zdają się być lepiej przygotowani do turnieju. Obie ekipy dotychczas grały ze sobą tylko raz, w 2001 roku, towarzysko, i padł wówczas remis 1:1. Włosi w pierwszym spotkaniu wygrali z Meksykiem 2:1, po golach Pirlo i Baletellego (w końcówce meczu). Aby być pewnymi awansu muszą dziś wygrać i liczyć, że Brazylia nie przegra z Meksykiem. A Japonia zdaje się być najsłabszą ekipą w grupie A. Na uwagę zasługuje fakt, że Italia nie przegrała już od 7 meczów, czyli od porażki 0:1 z Francją w listopadzie 2012 roku. Do zwycięstwa będzie chciał ich poprowadzić Pirlo, a wspierać będą go Ballotelli, De Rossi, Marchisio czy Montolivo. Japonia gra w ostatnim czasie słabo, choć awansowali już do Mundialu w Brazylii, wygrywając ostatni mecz z Irakiem 1:0 i zapewniając sobie pierwsze miejsce w grupie gromadząc 17 punktów (przewaga 4 punktów nad drugą, Australią). To było jedyne zwycięstwo Japonii w ostatnich 5 meczach. W tym czasie przegrali 3-krotnie i raz zremisowali. W pierwszym meczu Pucharu Konfederacji zagrali słabo, przegrywając 0:3 z Brazylią. Z Włochami muszą zagrać o wiele lepiej jeśli jeszcze chcą liczyć się w grze o awans. Myślę, że dziś Włosi powinni pokonać słabą Japonię, choć i remis jest możliwy. Mimo wszystko stawiam wygraną Italii.

