Kolejny mecz sparingowy reprezentacji narodowych. Czasem zastanawia mnie jaki sens jest w rozgrywaniu meczów towarzyskich w dość krótkim odstępie czasowym. Chodzi mi głównie o taką sytuacja jak nastąpi w poniedziałek. O godzinie 20:45 na Craven Cottage w Londynie Włosi podejmą Nigeryjczyków. Nigeria w sobotę wywalczyła awans do przyszłorocznych MŚ w Brazylii pokonując w dwumeczu Etiopię 4-1. W sobotę zapewne wyszli swoim najsilniejszym składem i włożyli nie mały wysiłek we wspomniany awans tak więc szczerzę wątpię aby po zaledwie dwóch dniach odpoczynku, męczącym przelocie do Anglii byli w stanie zagrać na odpowiednim poziomie z reprezentacją Włoch. Włosi w piątek rozegrali towarzyski mecz z Niemcami zakończony remisem 1-1. Podobnie jak Nigeryjczycy i Niemcy zagwarantowali sobie awans do przyszłorocznego mundialu. Poniedziałkowy rywal nie powinien sprawić im zbyt wiele problemów. Włosi mają przynajmniej o jedną klasę lepszych zawodników którzy z Nigeryjczykami zagrają o wiele bardziej wypoczęci. To właśnie kondycja obok umiejętności piłkarskich powinny w tym meczu odegrać ważną rolę. Stawiam oczywiście na wygraną Włoch.

