Wilki wracają na Molineaux Stadium i mają ochotę na kolejne punkty. Rywalem beniaminka będzie Crystal Palace, który po sensacji na boisku w Manchesterze stanął w miejscu i wydaje się, że to tylko jednorazowy wypad. Wilki nie mogą popełniać błędów ekipy z Londynu i po wygranej na Wembley muszą mieć poczucie, że mogą wiele. Wygrana w tym meczu pozwoli im wyprzedzić Leicester i być na 7 miejscu w tabeli. Oczywiście Wolves to nie jest potęga na swoim stadionie, ale to samo mogę powiedzieć o Crystal Palace na wyjeździe. Mecz z Cardiff to po prostu zwykłe jaja. Oddać ponad 30 strzałów i nie strzelić gola i to bramkarzowi z Filipin? Z Chelsea wyglądało to gorzej, bo dopiero w ostatnich minutach przenieśli grę na połowę rywala. Chciałbym, aby limit pecha dla tej ekipy się wyczerpał. Ponarzekałem na nich trochę, ale mam nadzieję, że to zadziała. Wilki u siebie tylko 2 wygrane w 5 ostatnich meczach, ale te gole tutaj padają. To nie jest tak, że to ekipa defensywa. Przeciwnie. Goście? Wystarczy spojrzeć na bilans ostatnich meczów na wyjazdach. 5, 5, 4, 0, 4. Tylko jeden mecz bez goli. A mecze bezpośrednie na Molineaux? Tylko jeden mecz na 5 ostatnich to mniej niż 3 gole. To musi być mecz ciekawy i nie do jednej bramki. Mam taką nadzieję.

