Zarówno Zagłębie jak i Piast w tym sezonie rozczarowują. "Miedziowi" przed sezonem byli wymieniani niemal jako pewniak do zajęcia miejsca w pierwszej "ósemce" a tymczasem zajmują a to ostatnie, a to przedostatnie miejsce w tabeli. Od Piast drużyny, która reprezentowała nasz kraj w europejskich pucharach w tym sezonie też oczekiwano nieco więcej niż to co prezentują obecnie. Patrząc jednak obiektywnie większy potencjał kadrowy posiada trener Orest Lenczyk i to jego Zagłębie powinno być faworytem w starciu z drużyną Marcina Brosza Piastem Gliwice. Tym bardziej, że drużyna z Gliwic w tym sezonie na wyjazdach radzi sobie dość słabo, wygrali co prawda 2 mecze ale też 5 razy mecze wyjazdowe przegrywali. Dla "Miedziowych" wydaje się, że jest to mecz, którym nie tylko można ale i powinno się przełamać i zacząć piąć się w górę ligowej tabeli. Jeśli chodzi natomiast o sytuację kadrową to w Piaście być może zabraknie Pavola Cicmana. Ruben Jurado i Adrian Klepczyński, którzy skarżą się na drobne urazy. Jeśli chodzi natomiast o Zagłębie to nie zagrają Paweł Widanow, Michal Papadopulos i Deniss Rakels z przyczyn pozasportowych. Patrząc na papier zdecydowanym faworytem tego spotkania powinien być zespół Zagłębia, mam tu przecież zawodników, którzy potwierdzili już swoją klasę w Ekstraklasie jak Oleksy, Banaś, Piątek, Abwo, Kwiek, Jeż czy Piech, myślę, że w końcu drużyna Oresta Lenczyka zacznie funkcjonować jak należy i zaczną wygrywać, mam nadzieje, że przełamanie nastąpi już w dzisiejszym meczu.

