Spotkanie beniaminka I ligi (GKS Tychy) z zespołem, który według wielu w tym sezonie ma nie tyle walczyć o awans do Ekstraklasy ale awansować (Zawisza Bydgoszcz). Ponadto jest to spotkanie w Bydgoszczy gdzie Zawisza w poprzednim sezonie przegrała tylko raz, wygrywając 9 razy i 7 remisując. Już sam fakt, że gra zespół z aspiracjami na awans do Ekstraklasy u siebie z beniaminkiem sprawia, że trudno obstawić w tym meczu coś innego niż zwycięstwo gospodarzy. Ponadto warto dodać, że w przerwie letniej do Zawiszy przyszło kilku naprawdę ciekawych zawodników, którzy z miejsca mogą stać się wzmocnieniami drużyny: Paweł Abbott ( Ruch Chorzów), Kamil Drygas ( Lech Poznań), Hermes ( Polonia Bytom), Wojciech Kaczmarek (Cracovia) czy Jacek Popek (GKS Bełchatów) przybyli również Bartosz Kopacz (Ruch Radzionków), Daniel Mąka (Polonia Bytom), Tomasz Ostalczyk (Flota Świnoujście), Piotr Petasz (Wisła Płock) i Tomasz Chałas (Olimpia Elbląg), kadrowo więc ta ekipa wygląda naprawdę imponująco jak na warunki pierwszej ligi. W porównaniu do meczu Pucharu Polski z Cracovią w kadrze Zawiszy powinni znaleźć się Cezary Stefańczyk oraz Hermes, wciąż brakuje Błażeja Jankowskiego i Jacka Popka. W ekipie gości natomiast nie ma w kadrze Ivicy Žunicia i Łukasza Kopczyka. GKS głównie wzmacniał się przed sezonem zawodnikami grającymi raczej w niższych klasach rozgrywkowych, Zawisza natomiast szukała wzmocnień wśród piłkarzy z Ekstraklasy, ciężko więc wyobrazić sobie by w tym meczu mogła być jakaś niespodzianka. Jak dla mnie ten mecz zakończy się pewną i wysoką wygraną zespołu gospodarzy.

