Od kilku sezonów rosyjskie zespoły w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów zawodzą oczekiwania fanów. W ten trend wpisał się również Zenit Sankt Petersburg, który w meczu otwarcia tegorocznej edycji przegrał z Atletico Madryt 1:3. Mimo straty punktów w Hiszpanie, podopieczni Luciano Spallettiego do starcia z Austrią Wiedeń przystępują w optymistycznych nastrojach. Od chwili porażki z Atletico Zenit wygrał trzy kolejne ligowe spotkania, strzelając 12 bramek, tracąc zaledwie 3. W sobotę podopieczni Luciano Spallettiego ograli Spartak Moskwa 4:2 i umocnili się na pozycji lidera. Jednym z głównych architektów sukcesów Zenitu jest błyszczący w ofensywie Hulk. Brazylijczyk trafiał do siatki rywali w każdym z ostatnich czterech spotkań swojego zespołu. Austria Wiedeń z dobrej strony pokazała się w spotkaniu z FC Porto, lecz nie wystarczyło to na pokonanie „Smokówâ€, które z Wiednia wywiozły komplet punktów. Również w lidze wiedeńczycy borykają się z licznymi problemami. Po 10. kolejkach Austria Wiedeń okupuje dopiero 5. lokatę, tracąc do lidera 7 oczek. Wiedeńczycy po porażce z Kalsdorfem odpadli również z krajowych pucharów. W ustabilizowaniu formy piłkarzom Nenada Bjelica nie pomagają liczne kontuzje. Nadal wyłączeni z gry są: Gorgon, Grunwald, Rogulj i Stankovic. Do grona niedostępnych piłkarzy w weekend dołączył Emil Dilaver. Do składu zaś wracają Thomas Murg i Daniel Royer. Trener Zenitu zaś nie będzie mógł skorzystać jedynie z usług Romana Szirokova. W Petersburgu nie powinno dość do żadnej niespodzianki, wszystkie asy znajdują się w talii Luciano Spallettiego, który może liczyć na wysoką formę swoich piłkarzy. Moim zdaniem wygra Zenit i w meczu padnie wiecej niz 2.5 bramki

