Już jutro w ramach pierwszej rundy kwalifikacji do Ligi Europejskiej, o godzinie 14:00 czasu polskiego odbędzie się rewanżowe spotkanie pomiędzy Żetysem Tałdykorgan a Lechem Poznań. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem Kolejorza 2:0, ale ta wygrana Lechitom przyszła niezmiernie trudno. Wciąż nie było wiadomo na jakim etapie przygotowań są podopieczni Mariusza Rumaka, więc nikt raczej się nie spodziewał czy rywala pokonają lekko 2:0 czy rozniosą 6:0. Mecz zakończył się niskim wymiarem bramkowym po słabym meczu Lecha. Już tydzień później drużyna Lecha musi się udać prawie pod samą granicę chińską bo tam zlokalizowany jest klub Żetysu. Doskonale znam myśl szkoleniową trenera Rumaka i jestem niemal w 100% pewien, że w meczu nie pójdzie żaden nacisk na ofensywę. Dla polskiej drużyny stadion Żetysu może się okazać bardzo trudnym terenem - wiele solidnych europejskich drużyn ma problemy z graniem na tak dalekim terenie i mecze są w większości przypadków nawet wyrównane. Gospodarze meczu grając u siebie na pewno będą mieli większą motywację niż w meczu w Poznaniu. Grając przy własnej publiczności na pewno więcej pokażą, bo wciąż awans, mimo porażki nie jest aż tak daleko. Lechici jeszcze bez większych wzmocnień zapewne znowu słabo się spiszą w ataku gdzie królować może jedynie Bartosz Ślusarski. Z racji tego że na pewno nie będzie to łatwy mecz dla Lecha a jako, że i mają dość solidną obronę, stawiam w tym meczu na under 2.5 gola.

