Rewanżowe spotkanie w ramach eliminacji do Ligi Europejskiej. Lech Poznań w pierwszym meczu pokonał swoich rywali z Kazachstanu 2:0 na swoim stadionie. Widać, że ta drużyna jeszcze nie jest w optymalnej formie. Brakowało jej kreatywności pod bramką rywali i jutro może być podobnie. W czwartek bowiem mecz rewanżowy odbędzie się w odległej miejscowości, a to powoduje, że zmęczenie może odgrywać dodatkową rolę. Nie wydaje mi się, że Lech Poznań łatwo tam wygrał. Pod względem klasy drużyn poznański Kolejorz na pewno przewyższa swoich przeciwników, ale każdej polskiej ekipie jutro tam byłoby ciężko wygrać. Stawiam zatem na mało bramek. Gospodarze muszą atakować, ale nie wydaje mi się, żeby nagle ich olśniło w kwestii zdobywania goli Ostatnio w lidze strzelili tylko 1 gola, a przecież tamtych zawodników znają i powinno być im łatwiej. Lech Poznań pewnie zagra z kontry, albo dość solidnie skróci pole gry, przez co gospodarzom nie będzie łatwo rozgrywać piłki. Poznaniacy w pierwszym meczu też nie imponowali niczym w przodzie. To początek sezonu i teoretycznie można im to wybaczyć. Jutro ich głównym celem będzie nie wygrana, ale powrót do Poznania z awansem do kolejnej rundy. Nawet 0:0 im to zapewni. Mariusz Rumak nie jest głupi i wie, że ewentualna porażka w tym dwumeczu wywołałaby burzę z Poznaniu, a jego posada wisiałaby na włosku. Dlatego przede wszystkim nakaże swoim graczom zabezpieczanie tyłów. Odkąd w Lechu Poznań nie ma Rudnieva, czy Stilica siła ofensywna Kolejorza moim zdaniem zmalała. Nowe nabytki to jednak jeszcze nie to. Jutro moim zdaniem będziemy świadkami nudnego meczu. Stawiam na najwyżej jedną bramkę, ale dla pewności gram kurs na under 2.5.

