W 32. kolejce niemieckiej Bundesligi VfB Stuttgart podejmie na własnym stadionie drużynę SpVgg Greuther Furth, która już żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową w Niemczech. Stuttgart potrzebuje jedynie punktu aby się utrzymać, ale jestem przekonany, ze podopieczni trenera Bruno Labbadii nie odpuszczą tego spotkania. Przede wszystkim mają atut własnego boiska. Ostatnio u siebie wygrali 3 mecze z rzędu (2 w Bundeslidze i 1 w Pucharze Niemiec). Oprócz tego są to ostatnie poważne sprawdziany przed finałowym starciem w finale Puchar Niemiec z Bayernem, gdzie VfB chciałoby dokonać niemożliwego i zdobyć to trofeum. W spotkaniu z Furth to oni będą jednak faworytem. Do formy powraca Vedad IbiÅ¡ević, który ma już na koncie 13 bramek. Również bilans spotkań przemawia znacząco na korzyść gospodarzy. Jak podaje oficjalna strona Bundesligi, Stuttgart nie przegrał jeszcze u siebie z Greuther Furth (7 zwycięstw, 1 remis). Na wiosnę lepsze okazało się również VfB, pokonując rywali na ich stadionie 1:0. Co ciekawe trener Labbadia był opiekunem gości Furth w sezonie 2007/08, a swoją ostatnią bramkę w karierze piłkarza zdobył również przeciwko tej drużynie. Goście w najbliższym meczu nie mają żadnych atutów o których warto by wspomnieć. Ich najskuteczniejszy zawodnik ma bowiem tylko 5 bramek na koncie. Stawiam na wygraną VfB Stuttgart.

