Dzisiaj o 18:15 dojdzie do szlagierowego spotkania w 1/4 Pucharu Anglii spotkają się bowiem Manchester United z Arsenalem Londyn. Czerwone Diabły są bardzo zmotywowane, żeby sięgnąć po to prestiżowe trofeum, gdyż ostatnio ta sztuka udała im się w 2004, a więc dość dawno temu. Z drugiej strony dla Kanonierów może to być jedyne trofeum w tym sezonie gdyż wcześniej pożegnali się z LM, gdzie odpadli z Barceloną i Curling Cup gdzie przegrali finał 2-1 z Birmingham. W lidze wydaje się, że tytuł rozstrzygnie się pomiędzy tymi drużynami, co także dodaje pikanterii temu spotkaniu. Stawiam jednak na gospodarzy gdyż radzą oni sobie świetnie z Arsenalem na Old Trafford, wgl na własnym stadionie MU to całkiem inna drużyna wygrali oni ostatnie osiem spotkań, a Teatr Marzeń pozostaje niezdobyty od początku sezonu. Czerwone Diabły nie przegrały żadnego z sześciu ostatnich ligowych i pucharowych pojedynków z Kanonierami. Dodatkowo Arsenal w ostatnich trzech spotkaniach z United w Pucharze Anglii nie był w stanie zdobyć ani jednej bramki. Dużym osłabieniem Arsenalu będzie brak Fabregasa, Walcotta i Songa. MU będzie musiało sobie radzić bez kontuzjowanego Naniego. Wydaje mi się, że dzisiaj MU podtrzyma swoją dobrą passe nad Arsenalem.
Mój typ głównie wynika z faktu, że jest to mecz pucharowy. W pucharach często oglądamy obrazek, gdzie drużyny wolą nie ryzykować i dowieźć remis do końca regulaminowego czasu, podobnie sprawa wyglądać może dziś. Manchester mimo świetnych statystyk w tym sezonie przez wielu był krytykowany za nieprzekonywujący styl i chyba wreszcie ponosi tego konsekwencje. Przegrał ostatnio dwa prestiżowe mecze z Chelsea oraz Liverpoolem. Może gdyby Arsenal grał w podstawowym składzie także miałby szanse na ugryzienie gospodarzy. Jednak Londyńczycy zmęczeni rewanżem z Barceloną oraz grający przede wszystkim bez Fabregasa również mogą mieć problemy ze świetną defensywą United. Dlatego nie wróżę tutaj wielkiego meczu i masy bramek, raczej dużo szachów i postawienie bardziej na ostrożną grę niż huraganowe ataki, które w obu przypadkach mogą skończyć się zabójczymi kontrami, z których każda mogłaby już przesądzić wynik tego półfinału. Dla obu zespołów nie jest to najbardziej szczęśliwy dzień na ten mecz, Arsenal bez wielu podstawowych zawodników, Manchester przed ciężkim i szalenie ważnym rewanżem z Marsylą. Dlatego typuje remis i odłożenie rozstrzygnięcia na powtórkowy mecz.


