Rewanżowy mecz na White Heart Lane. Tottenham gości Milan. Zespół z Premiership jest faworytem tego spotkania, wygrał pierwszy mecz 1:0 i są o krok od awansu. Historia pokazuje, że kto pierwszy mecz przegrywa, ten nie awansuje dalej. Tottenham na patent na włoskie drużyny, wygrał tu z Interem 3:1. Wg mnie jutro też tak będzie, szczególnie że za sobą będą mieli swoją widownie. Zespół z Londynu u siebie jest naprawde silny, w swojej grupie zdobył komplet 9 pktów. Milan zagra bez kontuzjowanego w ostatnim meczu Boatenga i zawieszonego Gattuso. W Tottenhamie zagra kat Interu, Gareth Bale który wraca do zdrowia.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że gospodarze muszą wygrać ten mecz. Statystyki? Komplet punktów Tottenhamu na własnym stadionie w fazie grupowej, w tym między innymi bardzo przekonywujące 3:1 z Interem. Składy? W Milanie bez Gattuso i Boatenga oraz oczywiście tych sprowadzonych zimą, którzy grać nie mogą. W Tottenhamie wraca Gareth Bale, a to prawdziwy lider gospodarzy, którego brakowało w Mediolanie. Poprzedni mecz? Mimo że to Włosi byli gospodarzem, to praktycznie w pierwszej połowie nie istnieli. Anglicy pokazali w tym meczu, że nie tylko potrafią grać efektownie i tworzyć sobie pełno sytuacji, ale także zachować koncentracje w obronie, a to miało być ich słabością. Milan to oczywiście wielki zespół z wielkimi gwiazdami w ataku, jednak widzieliśmy, że nawet u siebie nie potrafili za wiele zdziałać, a mieli ogromnie dużo szczęścia tracąc bramkę dopiero w ostatnich minutach. Myślę, że Milan, który w Londynie będzie musiał zaatakować, zostanie wielokrotnie skontrowany przez niezwykle szybki atak gospodarzy, z Balem na czele i obawiam się, że źle się to skończy dla Włochów.
Rewanżowe spotkanie 1/8 Champions League na White Hart Lane, w którym zmierzy się Tottenham z Milanem. Faworytem tego meczu i kandydatem do awansu są gospodarze, którzy w pierwszym meczu w Mediolanie odwalili kawał dobrej roboty pokonując 1-0 Rossonerich po bramce Croucha. Koguty jako na debiutant w Lidze Mistrzów radzą sobie fenomenalnie. Wygrali swoją grupę, w której mierzyli się m.in. z Interem. Wystarczy wspomnieć tylko ich mecze u siebie, które wszystkie wygrali i to różnicą przynajmniej dwóch bramek. Widać więc, że to trudny teren do zdobycia. Lider Serie A będzie więc musiał pokazać coś nieprzeciętnego, żeby zdobyć twierdzę Kogutów. Będzie to tym bardziej trudne, że w pomocy Rossonerich nie zagra trzech podstawowych zawodników. Andrea Pirlo i Massimo Ambrozini wciąż leczą kontuzje, a Gennaro Gattuso pauzuje za żółte kartki. Natomiast do składu Kogutów powracają dwaj bardzo ważni piłkarze van der Vaart i Bale. Podsumowując Tottenham to u siebie bardzo skuteczna drużyna, strzela dużo i mało traci, a do tego ma w swoich szeregach piłkarzy, którzy sami mogą zadecydować o zwycięstwie m.in. Lennon, Bale, VDV i wracający po kontuzji Defoe.
Dzisiejszego dnia czekają nas kolejne mecze LM. Tottenham będzie podejmować na własnym boisku Milan. Koguty stają przed wielką szansą awansu do kolejnej rundy i zapewne przy dopingu własnych kibiców nie przepuśczą takiej szansy, oczywiście ostatnie mecze gospodarzy w lidze nie zachwycają, lecz Koguty potwierdziły, że Liga Mistrzów rządzi się innymi prawami. Gospodarze wyjdzie w najmocniejszym składzie, natomiast u gości na pewno braknie Gattuso i będzie to spore osłabienie w defensywie Milanu. Myślę że Koguty jeśli tylko zagrają ostrożnie by nie popełnić głupiego błędu mają duże szanse na awans. W spotkaniu na pewno wile będzie decydować pierwsza strzelona bramka, a pamiętajmy że to Koguty wywalczyli jedno bramkową zaliczkę na wyjeździe



