Losy tego dwumeczu wydają się być rozstrzygnięte i Real może być tylko zadowolony z tego, że w tej fazie rozgrywek nie przypadł im trudniejszy przeciwnik. Real bowiem jest od pewnego czasu w poważnym dołku (słabo spisują się największe gwiazdy z Ronaldo i Bale'm na czele) i gdyby powiedzmy losowanie nie było tak sprzyjające (albo inaczej gdyby rywal nie podszedł tak bojaźliwie do pierwszego meczu) to może dziś mielibyśmy jakieś emocje, a kto wie może jakąś niespodziankę. A tak po 0:2 w Gelsenkirchen dziś czeka nas już tylko tylko potwierdzenie tego, że Real awansuje do ćwierćfinału. Ja w tym meczu początkowo myślałem o tym by zagrać jakiś handicap, ale wybrałem jednak, że obie drużyny strzelą gola. W Realu jak już wspomniałem ostatnio nie najlepiej spisuje się trio BBC a bez nich o dużą ilość goli dla Realu ciężko - dość powiedzieć, że ostatniego stycznie (ponad miesiąc temu) Real w jednym meczu strzelił więcej niż 2 gole, a przecież 3 czy nawet większa ilość bramek w wykonaniu "Królewskich" w jednym meczu jeszcze nie tak dawno bywało regularnością. Teraz natomiast mamy serię 7 spotkań w których Real nie zdobył więcej niż 2 goli w meczu w tym w dwóch ostatnich ligowych spotkaniach strzelił tylko jednego gola. Myślę, że jednak dziś jakąś bramkę/i drużyna Carlo Ancelottiego. Czy jednak na bramkę stać gości? Schalke do meczu przystępuje osłabiona brakiem Ralfa Fährmanna, Fabiana Giefera, Jeffersona Farfána, Juliana Draxlera, Jana Kirchhoffa, Seada Kolašinaca, Dennisa Aogo, Chinedu Obasiego i pauzującego za kartki Kevina-Prince Boatenga. Osłabień dużo ale na pewno istotne jest to, że z przodu będą mogli zagrać Éric Maxim Choupo-Moting i Klaas-Jan Huntelaar. Ponadto pamiętajmy, że w poprzednim sezonie Schalke również grało z Realem i wtedy przegrywało wyraźnie 1:6 i 1:3 ale bramki potrafiło zdobyć, dziś zapewne celem Schalke jest nie tylko nie przegrać wysoko ale również strzelić jakiegoś gola (gola honorowego - by gonie pożegnać się z rozgrywkami LM). Myślę, że Schalke na swojego gola będzie miało szansę i mam nadzieje, że go wykorzysta. Moja propozycja to, że obie ekipy strzelą gola w tymże meczu.
Dziś wieczorem w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, Real Madryt podejmie przed własną publicznością zespół Schalke 04. W pierwszym spotkaniu tych drużyn w Niemczech padł wynik 2:0 dla Królewskich. Gospodarze są więc już prawie pewni awansu. Są również faworytem tego spotkania ale stawianie na podopiecznych Ancelottiego nie jest opłacalne. Godnym uwagi typem będzie za to Under 3,5 gola po dość wysokim chyba kursie. Jeśli chodzi o ostatnie 5 spotkań Realu to w żadnym z nich nie padło więcej niż 3,5 gola w meczu. Schalke tylko raz zanotowało taki wynik. Było to w ostatnim meczu ligowym przeciwko Hoffenheim (3:1 u siebie). W tej edycji Ligi Mistrzów natomiast Real tylko w dwóch meczach wygrywał powyżej 3,5. Schalke 3-krotnie kończyło swoje spotkania z taką liczbą bramek. Jak podaja "Marca" Ancelotti wysyła do boju wszystkich swoich najlepszych zawodników. W drugiej połowie na boisku ma pojawić się nawet wracający po kontuzji Modrić. Jak pokazały jednak ostatnie spotkania wyjściowa jedenastka Realu nie radzi sobie tak jak powinna. Pojowiły się straty punktów, a co najgorsze Real stracił pozycję lidera. Po Schalke zagrają w lidze z Levante, a to spotkanie będą musieli wygrać żeby nie tracić kontaktu z Barcą. Dziś, biorąc pod uwaegę wynik poprzedniego meczu na pewno nie zagrają na pełnych obrotach. Schalke nie jest bowiem drużyną, która jest w stanie odrobić strat z Gelsenkirchen. W drużynie gości w ataku mają zagrać Huntelaar i Choupo-Moting. Ci zawodnicy w tym roku nie trafili jeszcze do bramki przeciwnika. Mówiąc ściślej, obydwaj nie strzelili gola od 9 spotkań. Myślę również, że Schalke już raczej pogodziło się z odpadnięciem z tych rozgrywek. W Bundeslidze natomiast mimo słabej formy zajmują dobrą 5 pozycję ze stratą tylko jednego punktu do Bayeru Leverkusen i miejsca premiowanego grą w eliminacjach do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Stawiam Under 3,5.


