BATE Borysów lub Partizan Belgrad - któraś z tych drużyn będzie miała zaszczyt wystąpić w rozgrywkach elitarnej LM. Zarówno Białorusini jak i Serbowie zaczynali pucharowe rozgrywki od drugiej rundy kwalifikacyjnej. BATE trafiło najpierw na irlandzki Dundalk. W domowym meczu wygrali 2-1, jednak był to wynik o tyle niebezpieczny, że stracili bramkę, co nie skreślało ich rywali przed rewanżem. I faktycznie, było bardzo nerwowo, skończyło się bez bramek, ale do końca Białorusini drżeli o wynik. Trzecia runda to rywalizacja z węgierskim Videotonem. Na wyjeździe po zaciętym boju było 1-1, pojedynek był o tyle dramatyczny, że drużyna z Borysowa straciła bramkę w ostatnich minutach. W rewanżu na Białorusi udało się wygrać skromnie 1-0 i awansować dalej. Widać jednak, że drużyna BATE w swoich spotkaniach gra bardzo niemrawo. Może to dlatego, że jeszcze nie rozpoczęli rozgrywek ligowych i nie czują rytmu meczowego. Partizan za to w lidze miał już kilka starć. Rozpoczął z wielkim przytupem. Piłkarze z Belgradu wygrali aż 4-0 i 6-0, ale i tak po 5 meczach mają już 2 porażki (i jeszcze jedno zwycięstwo). Natomiast na arenie europejskiej bez problemów odprawili Diłę Gori z Gruzji, a później wyeliminowali nie byle kogo, bo zawsze groźną Steauę Bukareszt. Nie będzie więc wcale niespodzianką, jeżeli Serbowie poradzą sobie także z BATE. Na wyjeździe może być wygrać ciężko, ale nie jest to niemożliwe.

