Lyon definitywnie pożegnał się z Ligą Mistrzów i może się skupić na odzyskaniu tytułu mistrza Francji. Nie zgadzam sie z głosami, że Lyon będzie załamany porażką 0:3 z Realem. Jak podkreślałem w analizie przed tygodniem, Francuzi musieli być realistami i liczyć się z porażką w Hiszpani i odpadnięciem z Ligi Mistrzów. Nawet ich prezes to przyznawał. Trzeba jednak powiedzieć, że Lyon mimo wszystko w obu spotkaniach z Realem prezentował się bardzo dobrze, co tylko potwierdziło ich znakomitą ostatnio formę. W ostatnich 6 spotkaniach ligowych ich bilans bramkowy to 16:2, w czterech ostatnich spotkaniach u siebie strzelili 12 bramek nie tracąc żadnej! Lyon zdecydowanie odzyskał formę, której gdzieś brakowało na początku sezonu. Grają widowiskowo, skutecznie i co ważne świetnie również bronią. Tak więc sądzę, że drugorzędne znaczenie będzie miało, że w sobotni wieczór przyjdzie im grać z drugim w tabeli Rennes, gdyż Lyon w takiej formie, szczególnie grając u siebie jest w stanie poradzić sobie bez problemy z każdym zespołem z krajowego podwórka. Zespół napewno ma świadomość, że w walce o tytuł będzie się liczył każdy punkt, dlatego z pewnością nie ma miejsca na jaką kolwiek stratę na własnym terenie. Lyon powinien po raz kolejny potwierdzić swoją formę i postawić kolejny krok do odzyskania mistrzowskiego tytułu.




