Na zakończenie 11 kolejki francuskiej Ligue 2 zmierzą się ze sobą drużyny Nantes i Dijon. Faworytem tego starcia są gospodarze, choć kiedy ostatni raz grali przeciwko sobie, w sezonie 2010/11, mecze kończyły się remisami (1:1 i 0:0). Nantes u siebie ogrywał Dijon 2-krotnie, raz remisował i raz przegrał. Nantes w obecnym sezonie skupia się na walce o awans do Ligue 1, choć obecnie z 16 punktami plasuje się na 6 lokacie, tracąc do czołówki jednak tylko 2 oczka. Do tego jeszcze nie przegrali na własnym terenie, notując 3 zwycięstwa i 2 remisy. W poprzedniej kolejce w wyjazdowym spotkaniu przegrali 1:3 z Ajaccio. Wcześniej 4:0 rozbili Lens i 2-krotnie remioswali 1:1, z Guingamp i Le Havre. Goście to spadkowicze z Ligue 1, którzy jak najszybciej chcą powrócić do najwyższej klasy rozgrywek we Francji. A jest na to szansa, gdyż po 11 kolejkach z 17 punktami plasuje się na 5 lokacie. Ostatnio nie wiedzie im się jednak najlepiej. Tylko 3 remisy i porażka, w 4 meczach, sprawiła, że stracili pozycję w czołowej trójce. W 4 wyjazdowych spotkaniach zdobyli 5 punktów. W ostatniej kolejce bezbramkowo zremisowali z wiceliderem Angers, więc piłkarze liczą, że może i w meczu z Nantes uda im się nie przegrać. Moim zdaniem dziś czeka nas wyrównane spotkanie, które zakończy się wygraną Nantes lub remisem. Ja typuję remis 1:1.
Mecz FC Nantes - Dijon FC rozegrany zostanie w ramach 11 kolejki francuskiej 2 ligi. Spotkanie zapowiada się interesująco, gdyż obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli (Nantes jest 6, zaś Dijon 5) - są to więc czołowe drużyny tej ligi. Pierwszym argumentem za podziałem punktów jest to ... że w tej lidze często padają takie wyniki (szczególnie Dijon często remisuje - co drugi mecz kończył się w ten sposób). Nantes w ostatnim czasie gra strasznie w kratkę: u siebie zwykle wygrywa (4:0 z Lens, 2:0 z Le Mans oraz 3:1 z Laval) a na wyjazdach traci punkty (porażki z Ajaccio 1:3, Arles 1:2 oraz remis z Le Havre 1:1). Dijon w poprzednim meczu wyjazdowym co prawda przegrało (2:4 z Chamois), ale wcześniej zanotowało 2 remisy (Monaco i Lens po 1:1, czyli z mocnymi rywalami). Żeby było ciekawiej poprzednim mecz obu drużyn zakończył się ... remisem 1:1. Porównując te ekipy można odnieść wrażenie, że posiadają one podobny potencjał - skutecznością niewiele się różnią (Nantes strzeliło 16 bramek, a Dijon 13), a i w obronach nie widać jakieś wielkiej różnicy (Nantes straciło 9 bramek, zaś Dijon 11). Ciężko przewidzieć jak zakończy się to spotkanie, lecz jest niemal pewne że zobaczymy jakąś bramkę (większość spotkań z udziałem tych drużyn kończyła się wynikiem bramkowym). Ponadto zapowiada się zacięty bój, w którym według mnie nie będzie zwycięzcy.


