Dziś w Oslo swoje spotkanie rozegra reprezentacja Norwegii z Słowenią.Obie drużyny rozpoczeły eliminacje od porażek ,gospodarze przegrali z z Islandią 2-0,natomiast Słowenia przegrała u siebie ze Szwajcarią też 2-0.Patrząc na składy dzisiejszego spotkania ,można stwierdzić że trener gości nie ma wielkiego pola do popisu.Do kadry Słowenii zostali powołani zawodnicy ,którzy w swoich klubach wogule nie grają.Mowa tu o takich zawodnikach jak Marko Suler rezerwowy, Zlatko Dedic 4 występy w 2. Bundeslidze, Miso Brecko 4 występy w 2 Budeslidze,a pozostali z pierwszej jedenastki albo nie grają ,albo prezentują beznadziejną formę.Jednym słowem Słoweńcy są po prostu na obecną chwilę słabi. Jeśli pięciu piłkarzy podstawowego składu nie gra w ogóle , albo kilka minut w meczu ,to moje stwierdzenie jest trafne.Norwegia jest to zdecydowanie silniejszym zespołem na dzień dzisiejszy od Słowenii. Bo mając takich pilkarzy w kadrze jak John Arne Riise (Fulham - podstawowy obrońca), Brede Hangeland (Fulham - podstawowy obrońca) Daniel Braaten (FC Toulouse - podstawowy napastnik),czy Tarik Elyounoussi (Rosenborg - skuteczny napastnik)i Mohammed Abdellaoue (Hannover 96 - rezerwowy, ale gra).To można stwierdzić że faworyt jest tylko jeden.

