Mimo wczorajszej porażki Spurs w Denver nie zmieniam swojego zdania z wczorajszej analizy. Według mnie brak Tima Duncana nie wpływa aż tak źle na zespół jakby to można było wnioskować z kursów wystawianych przez bukmacherów. Wczoraj nieco zawiedli wprawdzie Splitter oraz Blair na których liczyłem, jednak to tylko może sprawić, że dziś tym bardziej można spodziewać się ich dobrego występu. W NBA to dość typowe dla zawodników, że po jednym słabszym meczu kolejny już jest dużo lepszy i tego spodziewam się dziś po tych, którzy mają zastępować Duncana. Warto dodać, że w ostatnim meczu w Denver Spurs prowadzili przez większość spotkania i dopiero przegrana końcówka przesądziła o ich porażce. Portland to drużyna mocna, jednak nie aż tak jak Denver we własnej hali. Stąd mam nadzieję, że gracze z San Antonio nie pozwolą sobie na drugą porażkę z rzędu, co dla drużyny, która w całym sezonie póki co przegrała 14 meczów było by już sporym zawodem. Dlatego jak wspomniałem liczę na choć troche lepszy występ Splittera oraz Blaira (bo o gorszy występ już chyba trudno), a wtedy Spursi powinni poradzić sobie dzisiejszej nocy w Portland.


