To taki typowy mecz na przełamanie dla obu drużyn. Denver wygrało już 6 spotkań z rzędu, co jest dość zaskakującym wynikiem, w szczególności, że ostatnio udało im się wygrać wyjazdowe spotkanie z Lakersami, czym z kolei przerwali ich jeszcze dłuższą serię zwycięstw. Myślę, że dziś role się odwrócą. To Denver jest teoretycznym faworytem, a to Oklahoma City będzie chciała przerwać ich serię i sądzę, że ma na to spore szanse. Goście po kapitalnym okresie gry nagle przegrali niespodziewanie dwa spotkania z rzędu i również będą próbowali przerwać tą "serię", które dawno już im się nie przydarzyła. W tych meczach Durant zanotował średnio "ledwie" 20pkt i miał bardzo słabą skuteczność. Decydująca chyba jednak była jeszcze gorsza dyspozycja Westbrooka, który w ostatnim meczu trafił zaledwie 1 z 12 rzutów z gry! To wręcz niewyobrażalny wynik jak na tak świetnie dysponowanego od początku roku gracza. Ostatni tak zły występ zanotował ponad 3 miesiące temu. Tak więc nic dziwnego, że dziś możemy spodziewać się dużo lepszych statystyk u tego zawodnika. A jeśli i Durant poprawi swoje wyniki to Thunders powinni spokojnie wrócić do gry, którą prezentowali przed tymi dwoma porażkami, a to powinno im dać kolejne zwycięstwo. Tak więc sądzę, że będzie to przełomowy mecz dla obu drużyn. Oklahoma po dwóch wyjątkowo słabych występach musi wreszcie zaprezentować swoją normalną formę, a Nuggets po serii zwycięstw i niesamowicie udanych meczów muszą wreszcie trafić na swój słabszy dzień.



