Typuje tutaj zwycięstwo Anaheim Ducks w starciu z Chicago Blackhawks. Chicago osłabione brakiem najlepszego zawodnika Toewsa zagrało już jeden mecz bez niego i to dzisiaj z Los Angeles Kings, przegrali 0-4. Przegrali z najgorszą ofensywą w NHL czterema bramkami i dziś są w sytuacji back to back. Zmęczenie, kolejny wyjazd, podróż, małe opcje w ofensywie. Chicago cały sezon zawodzi na wyjazdach, a przede wszystkim gra defensywna pozostawia wiele do życzenia. Dziś zabraknie też ofensywy. Anaheim za to w tym roku w wybornej formie. Od 7 stycznia przegrali tylko 3 mecze w regulaminowym czasie gry, a w tym okresie u siebie przegrali tylko raz! W dobrej formie jest defensywa Anaheim, która średnio puszcza około 2 bramek na mecz (duża zasługa w tym i Hillera i obrońców, którzy dopuszczają do małej ilości strzałów. Chicago miało niedawno taki okres 9 porażek z rzędu i 11 na wyjazdach tracąc średnio po 3 bramki na mecz. Anaheim za to u siebie strzela średnio 3 bramki na mecz. Moim zdaniem wynik zakręci się w okolicach 2:2 czy 3:2 dla gospodarzy.



