Nie chce się wierzyć, że QPR z takimi piłkarzami jak Esteban Granero, Park Ji-Sung czy Andy Johnson zajmuje przedostanią lokatę w Premier League. Do tego dochodzi Bobby Zamora, Stephane M'Bia, José Bosingwa, Julio Cezar, który przybył z Interu. Skład gospodarzy dzisiejszego meczu jest zdecydowanie na pierwszą część tabeli, a być może na coś więcej. Jednak zgranie wszystkich nowych zawodników, z tymi, którzy w klubie już są trochę dłużej może jakiś czas potrwać. Jak wiemy w Chelsea grą czaruje Eden Hazard, dzięki jemu głównie The Blues są na pierwszej pozycji w tabeli. W przyszłym tygodniu zaczyna się LM więc jest wątpliwe, abyśmy zobaczyli ekipę Di Mateo w najmocniejszym zestawieniu, bo przecież już w środę bardzo ciężki mecz Juventusem. Na Loftus Road w poprzednim sezonie Chelsea uległa 1:0, a gracze ze Stamford Bridge ujrzeli 2 czerwone kartki. Pokazuje to, że teoretycznie silniejszej ekipie można płatać figle. Sądze, że teraz może być podobnie. Ciężko powiedzieć jaką 11-tką zagrają podopieczni Marka Hughesa, aczkolwiek na pewno będą to piłkarze klasowi, którzy grali w wielkich klubach. Ten mecz być może będzie przełomowym dla Rangersów i uda im się sięgnąć po 3 oczka. Pozwoliło by to odbić się od dna ligowej tabeli i nabrać pewności siebie przed kolejnymi spotkaniami, a jak wiadomo w Premier League łatwych meczów nie ma. Stawiam na QPR (+0.5). Gospodarze tego meczu po prostu przegrać nie mogą.



