W Walii, w Norwich w sobotni wieczór dojdzie do spotkania 8 kolejki angielskiej Premiership, w którym zmierzą się ze sobą drużyny miejscowej Norwich i Arsenalu. Faworytem tego meczu jest ekipa gości, która mimo wielu osłabień przed sezonem gra bardzo dobrze. Do tego Kanonierzy wygrali 3 z 4 spotkań jakie dotej pory grali z Norwich. W sezonie 2004/05 2-krotnie po 4:1 ograli Walijczyków, zaś w poprzednim sezonie w Norwich było 2:1, a w Londynie 3:3. Norwich w obecnym sezonie gra poniżej oczekiwań i zapowiada się, że do ostatniej kolejki będzie walczyć o ligowy byt, gdyż po 7 kolejkach z 3 punktami plasuje się na przedostatniej pozycji w tabeli. Do tego przegrała trzy ostatnie spotkania, uznając wyższość zarówno Newcastle (0:1), Liverpoolu (2:5) jak i Chelsei (1:4). Na własnym terenie Norwich zanotowało 2 remisy i porażkę. Najbardziej martwi kibiców styl w jakim przegrywają z kolejnymi rywalami i fatalna postawa defensywy, gdyż dali sobie wbić rywalom aż 17 goli. Natomiast Kanonierzy przed sezonem w śród bukmacherów byli oceniani jako drużyna, która nie osiągnie nic i uplasuje się gdzieś w środku tabeli. Aktualnie jednak z 12 oczkami okupują 7 lokatę. Wszystko za sprawą słabego startu, lecz kiedy nowi gracze zgrali się ze sobą i stylem gry zespołu, Arsenal zaczłą wygrywać, a Podolski i Cazorla wyrastają na najlepszych piłkarzy w zespole. Jeszcze niedawno Kanonierzy zanotowali świetną passę 9 meczów bez porażki, lecz porażka w derbach z Chelseą 1:2 na Emirates Stedium przerwała tę świetną serię. W ostatnich spotkaniach podopieczni Arsena Wengera zanotowali 2 zwycięstw w Lidze Mistrzów wygrywając 3:1 z Olimpiakosem i w tych samych rozmiarach pokonali na wyjeżdzie West Ham w lidze. Co ciekawe Arsenal na wyjeżdzie jeszcze w tym sezonie nie przegrał notując 2 zwycięstwa i 2 remisy, a Gervinho i Podolski błyszczą skótecznośći, gdyż pierwszy z nich strzelił 5 goli zaś drugi 4. Do tego świetne asysty Cazorli i dość solidan defensywa pozwala z nadzieją spoglądać na dalszą część sezonu. Moim zdaniem jeśli obie drużyny utrzymają swoją formę z ostatnich kolejek to jasnym jest, że Kanonierzy wtgrają z Norwich i to różnicą kilku goli. Dlatego też typuję wygraną gości.
W jednym z dzisiejszych spotkań angielskiej Premier League na boisku w Norwich zobaczymy miejscowe City oraz Arsenal Londyn.Moim zdaniem zdecydowanym faworytem w tej konfrontacji są piłkarze gości,a każdy inny wynik niż ich pewne i przekonywujące zwycięstwo będzie dla mnie niespodzianką.Zespół gospodarzy spisuje się bardzo słabo w tym sezonie,ekipa ta zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem zaledwie 3 pkt.Norwich nie potrafiło jeszcze do tej pory wygrać meczu,w zespole tym szwankuje każda formacja,stracili już do tej pory aż 17 bramek przy tylko 5 strzelonych.Z kolei Arsenal utrzymuje cały czas stabilną formę,ekipa ta przegrała w tym sezonie tylko 1 mecz,ulegając MC.W chwili obecnej Kanonierzy zajmują 7-me miejsce w ligowej tabeli,jednakże ich strata do będącego na 2 pozycji MC wynosi zaledwie 3 pkt i jestem przekonany że gracze gości podejdą do tego meczu maksymalnie skoncentrowani i nie zlekceważą swojego rywala.W dobrej dyspozycji znajdują się gracze ofensywni Kanonierów,czyli Gervinho,Giroud czy Podolski,którzy dysponują takim potencjałem że są w stanie rozmontować każdą defensywę.Ostatnie bezpośrednie mecze pomiędzy tymi zespołami kończyły się w dużej większości zwycięstwami Arsenalu i myślę że i w tym meczu będziemy świadkami ich zwycięstwa.Reasumując,uważam że obecna forma,potencjał obu ekip,umiejętności techniczne poszczególnych graczy pozwolą zwyciężyć gościom przynajmniej 2 bramkami
O godzinie 18:30 na murawę Carrow Road wybiegną jedenastki Norwich oraz Arsenalu. Widać, że po takim sobie początku sezonu Kanonierzy złapali formę. Jedyna jak do tej pory porażka to ta w derbach Londynu Chelsea 1:2.Kibice Arsenalu nie powinni jednak się złościć, gdyż strata do trzeciego w stawce Manchesteru City wynosi zaledwie trzy punkty. Ale ostatnie zwycięstwa 3:1 w Lidze Mistrzów nad Olympiakosem oraz wyjazdowe 3:1 z West Hamem budzą szacunek. W składzie Arsenalu zabraknie Theo Walcotta, który nabawił się kontuzji w meczu reprezentacji Anglii z San Marino. Na boisku nie zobaczymy również na pewno: Tomasa Rosickiego, Wojciecha Szczęsnego i Abou Diabiego. Z kolei u Kanarków zabraknie Garry’ego Kane’a. Rok temu piłkarze Arsena Wengera wygrali na Carrow Road 2:1, a bramki zdobywał Robin van Persie, którego jak wszyscy wiemy w Arsenalu nie ma. Odpowiadać za zdobywanie goli ma m.in Olivier Giroud czy Lukas Podoldski. Typ Arsenal.


