Czas na derby Liverpoolu. Jakie będzie ich końcowe rozstrzygnięcie? Dużo wskazuje na to, że z trzech punktów będzie się cieszył Everton. Piłkarze z Goodison Park zajmują obecnie siódmą pozycję, ale ewentualna wygrana może ich znacznie przybliżyć do czołówki, ponieważ różnica punktowa jest niewielka. Ich lokalny rywal ma o jeden punkt mniej, ale to wcale nie oznacza, że spotkanie będzie wyrównane. The Toffees w tym sezonie potrafili się odpowiednio zmotywować na ważne spotkania. Pokonali na wyjeździe silne Southampton aż 3-0, u siebie poradzili sobie z mistrzem Anglii, pokonując Chelsea 3-1, a przegrywając w ostatniej kolejce z West Bromem 0-2, strzelili trzy bramki i ostatecznie zwyciężyli. Widać więc, że drużyna jest przygotowana świetnie pod względem mentalnym, potrafi też strzelać dużo goli, głównie za sprawą fantastycznego Romelu Lukaku. Liverpool natomiast głównie się męczy i nie gra z taką pasją jak Everton. Świadczą o tym takie konfrontacje jak z Bournemouth (skromne 1-0 po bezbarwnej grze) czy z Norwich (remis u siebie 1-1, LFC nic ciekawego nie zaprezentował). W ostatniej kolejce udało się pokonać 3-2 słabą Aston Villę. Jak więc widać The Reds punktują, ale przychodzi im to z dużymi problemami i głównie z drużynami, które nie należą do najsilniejszych. Jak dotąd, grając z mocnym rywalem podopieczni Brendana Rodgersa prawie zawsze przegrywali, tak jak w meczu z West Hamem i z Manchesterem United. Wyjątkiem jest remis osiągnięty w meczu z Arsenalem, ale to Kanonierzy byli bliżsi zwycięstwa. Ponadto Liverpool zaprezentował się strasznie słabo w miniony czwartek w Lidze Europy, remisując z FC Sion. Mówi się, że czas Brendana Rodgersa na Anfield już powoli dobiega końca. Nie sprzyja to atmosferze wokół zespołu. Jak więc widać, wszelkie argumenty są po stronie Evertonu.


