W sobotę o godzinie 16:00 na stadionie Turf Moor będziemy świadkami pojedynku pomiędzy kolejnym beniaminkiem angielskiej Premiership, a Swansea City. Obie drużyny przystąpią do tego meczu prawie w bez ograniczeń kadrowych. Przewidywane składy na ten mecz to: Burnley: Tom Heaton, Matthew Lowton, Michael Keane, James Tarkowski, Ben Mee, George Boyd, Scott Arfield, David Jones, Johann Berg Gudmundsson, Sam Vokes, Andre Gray. Swansea City: Lukasz Fabianski, Angel Rangel, Jordi Amat, Mike van der Hoorn, Kyle Naughton, Leon Britton, Jack Cork, Jefferson Montero, Leroy Fer, Wayne Routledge, Fernando Llorente. Trener gospodarzy Sean Dyche prawdopodobnie w tym spotkaniu nie będzie mógł skorzystać z usług lidera zespołu Ashley Barnes ( najlepszego strzelca Championship poprzedniego sezonu - 25 bramek oraz 9 asyst-najlepszy asystujący Burnley w sezonie 2015/2016). Jeśli chodzi o transfery gospodarzy to do zespołu dołączyli Nick Pope z Bury oraz Johann Gudmundsson z Charlton. Swansea City natomiast w tym sezonie są wzmocnieni o: Fernando Llorente z Sevilla, Borja Baston z Atl. Madryt oraz Marka Birighitti z FFA Centre of Excellence, a w zamian pożegnali Ayew który jest już oficjalnie zawodnikiem West Ham United. W bezpośrednich pojedynkach (na 5 ostatnich) górą jest Swansea City czterokrotnie pokonując Burnley, a tylko raz skromnie przerywając. Przygotowania do sezonu obie ekipy zaliczyły do udanych. Burnley w pięciu ostatnich meczach 3 krotnie wygrało (z: Rangers, Bolton oraz Bradford.) oraz dwa razy zremisowali (z: Real Sociedad oraz Morecambe). Swansea City 4 z 5 swoich spotkań wygrało (z: Rennes, Wolves, Swindon, Bristol Rovers, Charlotte) oraz tylko jeden raz ulegli drużynie Independ w Stanach Zjednoczonych. Wyniki z ostatnich wysokich zwycięstw Swansea City nad swoimi rywalami oraz dobre mecze w przeszłości przeciwko Burnley oraz prawdopodobna absencja ich największej gwiazdy wydają się przesądzać o losach tego spotkania. Mój typ: 1:3

