Jest to chyba najciekawsze spotkanie 30-tej kolejki angielskiej Premiership.Spotykaja sie jej czolowe kluby,Manchesteru Utd. i Liverpoolu.Manchester aktualnie jest wiceliderem i ma na swym koncie 62 punkty,zaraz za nim na trzecim miejscu plasuje sie Liverpool majac dwa punkty mniej.Do tego dodajmy uczestnictwo obu klubow w Lidze Mistrzow,z wielkim powodzeniem,to teoretycznie mozemy sie spodziewac slagieru.Ja jednak uwazam inaczej,jak to zazwyczaj bywa z duzej chmury maly deszcz.Jak juz wspomnialem o LM,Liverpool juz awans do 1/4 ma w kieszeni,Manchester jednak jeszcze jest przed waznym spotkaniem rewanzowym,wiec dzisiaj napewno nie zagra na pelnych obrotach,by nie narazac sie na kontuzje.Ale czy Liverpool potrafi to wykozystac? Moim zdaniem nie,ta druzyna na wyjazdach gra troche slabiej.Pozatym Manchester przedewszystkim bedzie dbal o to by nie stracic gola,bedzie rozbijal ataki rywala w srodku pola,taka gra nie zwiastuje goli i jest nieciekawa.Moim zdaniem mecz zakonczy sie remisem,najprawdopodobniej bezbramkowym.Taki wynik bedzie zadawalal obie strony.
Najciekawsze spotkanie tej kolejki w którym to wicelider z Manchesteru podejmie 3 obecnie Liverpool. United po niespodziewanej porażce w ligowym meczu z Newcastle na początku lutego wygrał dwa kolejne mecze pokonując Chelsea 2-1 przed własną publicznością oraz Crystal Palace 3-2 na wyjeździe mimo, że przegrywali już w tym meczu dwa 2-0. Zdecydowanie lepiej w ostatnim czasie prezentuje się Liverpool, który w 5 ostatnich meczach tylko raz stracił punkty remisując z Tottenhamem 2-2. Dobra forma gości sprawiła, iż The Reds do Manchesteru United traci już tylko dwa punkty. Tak więc dzisiejszy mecz może sprawić, że obie ekipy zamienią się miejscami, bowiem w mojej opinii faworytem jest Liverpool. Goście czekają już prawie cztery lata na zwycięstwo ligowe z United. Co ciekawe wówczas również grali na wyjeździe i pokonali Manchester aż 3-0. W ostatnim czasie gospodarze grają bardzo nudny futbol a znając Mourinho w meczu z Liverpoolem zagra defensywnie licząc na kontry. Należy też pamiętać, że we wtorek MU czeka trudny mecz w Lidze Mistrzów z Sevillą dlatego United będzie grało asekuracyjnie. Manchester przed własną publicznością w tym sezonie stracił tylko 6 bramek w 14 meczach. Z kolei Liverpool to najskuteczniejsza drużyna w lidze jeśli chodzi o mecze wyjazdowe, w których to w tym sezonie strzelili aż 34 bramki w 14 pojedynkach. Patrząc na składy oraz formę prezentowaną w ostatnim czasie stawiam na Liverpool, tym bardziej, że gospodarze gdzieś tam z tyłu głowy będą już myśleć o Sevilli a tymczasem Liverpool w środę zagrał sobie „sparingowe” spotkanie z Porto mając 5 bramek w zapasie z pierwszego meczu. Zdecydowanie lepiej wygląda formacja ofensywna Liverpoolu niż United. Sprowadzony zimą Sanchez nie jest w najwyższej formie. Stawiam więc na Liverpool. Przewidywane składy: Man Utd (1-4-3-3): de Gea – Young, Smalling, Bailly, Valencia – Pogba, Matic, McTominay – Alexis Sanchez, Lukaku, Lingard Liverpool (1-4-3-3): Karius – Robertson, van Dijk, Matip, Alexander-Arnold – Can, Henderson, Oxlade-Chamberlain – Mane, Firmino, Salah

