Wszyscy chyba zapamiętali drużynę gospodarzy z ubiegłorocznej gry w lidze mistrzów. Wtedy to Malaga po dość kontrowersyjnych okolicznościach odpadła z tych rozgrywek po dwumeczu z Borussią Dortmund. Po tym dość udanym sezonie z klubu odeszło wielu dobrych zawodników między innymi Isco, Tulalan, Joaquin, Demichelis oraz trener Manuel Pellegrini. Tak więc siłą rzeczy było to że klub w tym sezonie na początku będzie potrzebował trochę czasu zanim nowi piłkarze i trener będą nadawać na tych samych falach. A terminarz rozgrywek Primera Division nie rozpieszczał podopiecznych B. Schustera ponieważ w trzech pierwszych spotkaniach musieli zagrać kolejno z Valencią, Barceloną i Sewillą. Można było się domyśleć że wiele punktów z tych spotkań Malaga nie wywiezie. Tak wiec po trzech kolejkach drużyna z jednym punktem (remis z Sewilla) zajmuję dolną część tabeli. Sądzę jednak że klub ten stać na minimum pierwszą dziesiątkę tej ligi i mecze z mniej silnymi klubami niż wspomniana powyżej trójka to udowodni. Dziś przyjdzie im się mierzyć właśnie z taką drużyną gdzie powinni ugrać trzy punkty. Klub gości generalnie utrzymuje się z posezonowej sprzedaży swoich najlepszych zawodników aby dopinać budżet. W tym sezonie na trzy spotkania zdobyli trzy punkty ogrywając beniaminka z Elche. Poza tym przegrali bardzo wysoko z Atl. Madryt 5-0 oraz z borykającym się z problemami Levante. Sytuacja kadrowa obu zespołów wygląda następująco Malaga bez Dudy i Weligtona natomiast Vallecano bez N.Castillo, I. Falque, J. Carlosa i Lassa. Każdy inny wynik niż pewna wygrana gospodarzy będzie dla mnie niespodzianką.

