Levante podejmie u siebie zespół Celty Vigo. Będzie to pierwszy mecz o stawkę obu ekip w tym sezonie, więc nie wiadomo w jakiej są formie. W poprzednich rozgrywkach Levante walczyło o życie do ostatnich kolejek, jednak ostatecznie udało się utrzymać. Celta, po niezłej rundzie jesiennej, na wiosnę osłabła i zakończyła sezon w środku stawki. Budżet drużyny z Walencji nie pozwalał jej na jakieś wielkie zakupy w letnim okienku transferowym. Jednym z ciekawszych zawodników jest 24-letni Brazylijczyk Dayverson. Wystąpi on prawdopodobnie od pierwszej minuty w ataku. Nie jest to jedyne wzmocnienie formacji ofensywnej. Levante grać ma w systemie 4-4-2, więc sprowadzony z Cordoby został Algierczyk Nabil Ghilas. Jednak czy którykolwiek z tych napastników będzie w stanie załatać dziurę po Davidzie Barralu? Zespół gospodarzy zasilili też dwaj wyróżniający się piłkarze Almerii - środkowy pomocnik Verza oraz stoper Trujillo. A co słychać w Celcie? W związku z opuszczeniem zespołu przez dwóch utalentowanych strzelców, czyli Larriveya i Miny, do klubu wraca Iago Aspas, który nie sprawdził się w Sevilli. Powędrował za to do Andaluzji Michel Krohn-Dehli, a zastąpić go ma inny Duńczyk Daniel Wass. Na tego piłkarza warto zwrócić uwagę, ponieważ prezentował się doprawdy wybornie w słabym Evian. Teraz pokaże na co go stać w lepszym klubie. Celta jest nieco silniejsza na papierze, ale trudno coś wyrokować, ponieważ to pierwszy mecz, a podstawowe jedenastki będą diametralnie różniły się od tych sprzed kilku miesięcy. Dużo wskazuje na to, że po prostu Levante i Celta podzielą się punktami.

