Gospodarze inaugurują rozgrywki ligowe jeśli chodzi o własne boisko i to właśnie wydaje się być ich głównym atutem. W poprzednim sezonie stał się to niemal mityczny stadion, na którym przegrywały takie zespoły jak Valencia, Sevilla, Villareal, a nawet sam Real Madryt! Praktycznie oprócz Barcelony cała czołówka ligi. Magia tego stadionu była wielokrotnie poruszana podczas poprzedniego sezonu i jeśli przez wakacje nic się nie zmieniło, to także dziś wieczorem gospodarze powinni być faworytem tego spotkania. Sporting Gijon to z kolei drużyna, którą ja osobiście kojarze głównie z tego, że w poprzednich latach potrafiała sprawiać dużo problemów czołowym zespołom, nawet Barcelonie i Realowi, nie wiadomo praktycznie skąd się to brało, gdyż kadrowo jest to cały czas słaby zespół, co potwierdzało się w pozostałych meczach. Goście praktycznie co roku walczą o utrzymanie i wydaje się, że także w tym sezonie cele nie będą wyższe, co chyba potwierdza już pierwsza kolejka, gdzie u siebie przegrali z Sociedad. Być może kolejny raz będą potrafili w znany tylko sobie sposób sprawiać problemy czołowym ekipom, jednak widać, że w meczach teoretycznie łatwiejszych ciężko im idzie. Osasuna dla odmiany dość dobrze zaczeła sezon, bo tak można przyjąć wyjazdowy remis z Atletico Madryt. Teraz debiut przed własną publicznością i okazja na wykorzystanie tej wyjątkowej w tym przypadku przewagi własnego stadionu, która powinna pozwolić odnieść gospodarzom pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.





