Wieczorem w sobote mamy kilka bardzo interesujących spotkan w czołowych europejskich ligach. Ja zabieram Was na Półwysep Iberyjski. Dzisiaj wieczorem w Primera Division Real Madryt zagra na Santiago Bernabeu z Valencią CF. Po odejściu trenera Zidana i Cristiano Ronaldo Real popadł w wielki kryzys i gra naprawde słabo. Na spotkania Ligi Mistrzów piłkarze tego klubu potrafią sie zmobilizowac, ale w lidze wygląda to narazie fatalnie. Królewscy wygrali tylko 6 z 13 swoich spotkan co przekłada sie dopiero na 6 miejsce w lidze. Szczesciem gospodarzy jest to, że inne drużyny grają niewiele lepiej i strata do lidera na te chwile wynosi tylko 6 punktów. Dzisiaj na ich teren przyjezdza Valencia, która nie gra równiez wielkiego sezonu. Myślę, że Real przełamie sie w tym pojedynku i ugra tutaj ważne 3 punkty. Valencia na wyjazdach nie gra najlepiej i myślę, że bedzie miała kłopoty z bardzo zaangażowana drużyną trenera Solariego.
To już 14. kolejka zmagań w hiszpańskiej Primera Division a zespół Santiago Solari'ego zajmuje DOPIERO szóste miejsce w tabeli. Aż 5 porażek w lidze w tym sezonie to zdecydowanie nie taki wynik, jakiego oczekiwali wszyscy fani Królewskich. Szczególnie w ostatnim, przeciwko Eibar (które gospodarze sensacyjnie zwyciężyli aż 3:0) mogliśmy zobaczyć, ile pracy czeka szkoleniowca Królewskich w "uszczelnieniu" defensywy... Jednak 3 dni pózniej, w LM pokonali na wyjezdzie Romę 0:2, tym samym "wskakując" na pierwsze miejsce grupy G i zapewniając sobie awans do rundy pucharowej. Dziś, grając u siebie na Santiago Bernabeu oczywiście są faworytem jednak (!) ich dzisiejsi rywale z Walencji potrafią grać z Królewskimi oraz (czego dokonali w ostatnich 5 spotkaniach) strzelać bramki w Madrycie. Mimo ostatniej porażki w LM z Juventusem (1:0) w lidze krajowej w tym sezonie ponieśli jedynie 2 porażki! a ich odległe 12. miejsce w tabeli jest jedynie skutkiem aż ośmiu remisów. Myślę, że pragną za wszelką cenę powrócić do TOP6 i dziś liczę na przynajmniej jedną bramkę w ich wykonaniu. Co ciekawe w każdym z ostatnich pięciu spotkań tych drużyn na Santiago Bernabeu obie trafiały do siatki i mogliśmy obejrzeć przynajmniej po 3 bramki. Patrząc na różne nastroje obu tych ekip oraz nie ukrywając, nieco dziurawą obronę Realu stawiam tu na kontynuacje widowiska i przynajmniej 3 bramki i w tym spotkaniu w wykonaniu obu zespołów.

