W środę w ramach 5. kolejki włoskiej Serie A dojdzie do pojedynku Pescary z Palermo, zespołów, które znajdują się obecnie w strefie spadkowej, a gdyby nie ujemne punkty dla Sieny, byłyby one na ostatnim i przedostatnim miejscu. W przypadku gospodarzy, tegorocznego beniaminka, ten fakt nie może tak dziwić jak słaba postawa zespołu z Sycylji. W obu drużynach dokonała się latem spora rotacją składów, dlatego ich forma może byc spowodowana głównie tym, iż trenerzy nie zdążyli jeszcze pukładać swoich zespołów. Mimo kursów bukmacherów faworytem wydaje się być jednak bardziej doświadczony zespół Palermo. Kadra jaką dysponuje Gien Piero Gasperini na papierze jest o wiele mocniejsza od gospodarzy, a latem do Miccoliego, Hernandeza czy Edgara Barreto dołączyli Viviano (bramkarz z Interu), czy dwaj Argentyńczycy Dyabala (kupiony za 12 mln) oraz Vazquez (4,5 mln). To oni mają poprowadzić Sycylijczyków do sukcesów. Pierwszy z nich, 18 letni napastnik, w poprzednim zespole strzelił 17 bramek w 38 spotkaniach i ma być uzupełnieniem duetu Miccoli - Hernandez. Drużyna gospodarzy, była w ubiełgum sezonie rewelacją Serie B i zasłużenie awansowałą z pierwszego miejsca do włoskiej "ekstraklasy". Ten sezon nie zaczął się jednak po myśli ekipy z Pescary. Podopieczni trenera Stroppa ponieśli już porażki z innymi beniaminkami Torino oraz Pescarą. Pescara wydała latem ponad 13 mln na transfery, ale na razie nowi zawodnicy nie wnieśli nic do drużyny beniaminka. Odejście utalentowanego Verrattiego oraz najelpszego strzelca Pescary, który w poprzednim sezonie był królem strzelców Serie B innego młodego zawodnika Ciro Immobile wyraźnie osłabiło ekipę Pescary. 3 punkty powinny trafić na Sycylię.


