Trudno tu szukać niespodzianki. Atletico Madryt zachowało swoich najlepszych zawodników z poprzednego jak Falcao, Adrian czy Turan, za wyjątkiem Diego, ale w 2 linii dokonano też wzmocnień (Rodruguez, Raul Garcia). W 1 kolejce Rojiblancos troche pechowo tylko zremisowali z Levante (1-1 wyjazd). Ale na swoim terenie mało komu bedą w tym sezonie oddawali punkty. Z kolei Athletic Bilbao ma swoje wewnętrzne problemy, dwaj absolutnie kluczowi zawodnicy tego zespołu nie mają więcej ochoty grać dla tego zespołu (Javi MartÃnez i Llorente). Ile znaczy brak tych zawodników, zwłaszcza Martineza w defensywie, pokazał inauguracyjny mecz z Besisem (3-5). Nie dokonano właściwie żadnego znaczącego wzmocnienia może poza Aritzem Adurizem, które najlepsze lata ma już za soba i nie można go porównywac z Llorente. Atletico wysoko i pewnie pokonało Basków w maju tego roku (finał LE) Teraz ten zespół jest równie silny, a Bilbao słabsze. Nie widze racjonalnych powodów żeby szukac tu niespodzianki.

