Na 18:30 został zaplanowany hit Bundesligi z udziałem Bayernu Monachium i Schalke. Każdy inny wynik niż wygrana gospodarzy będzie uważany za sporą nispodziankę. Jednak myślę, że nie do końca tak może być. Bawarczycy idą jak burza, wygrywają mecz za meczem i ciężko będzie ich zatrzymać. Aczkolwiek nikt nie jest niepokonany i kiedyś kryzys przyjść musi. Die Königsblauen zawodzą, początek sezonu był wyśmienity dla piłkarzy z Gelsenkirchen, jednak w pewnym momencie coś się stało z drużyną i grają w kratkę. Potencjał Schalke na pewno ma, w trzech meczach wiosennych zdobyli cztery oczka. Bayern na jedenaście spotkań z Schalke na Alianz Arena tylko jedno wygrał różnicą trzech goli. Tak więc prawdopodobieństwo powtórzenia tego wyniku jest prawie niemożliwe. Sądze, że remis jest tutaj realnym do osiągnięcia rezultatem, jednak należy się spodziewać niewielkiej wygranej bawarczyków, dlatego też stawiam na Schalke (+2).

