Zespół Błekitnych to niekwestionowana rewelacja poprzednich rozgrywek Pucharu Polski. Drużyna ze Starogardu Szczecińskiego o włos nie awansowała do finału poprzednich rozgrywek pokonując po drodze Cracovię (dwukrotnie) a w półfinale z Lechem Poznań odpadła dopiero po dogrywce, kończąc mecz w 10-tkę. Ekipa półzawodowców - półamatorów (w zespole gra np. strażak) pokazała o co w piłce nożnej chodzi. Pieniądze nie grają, a liczy się ambicja i wola walki. Niemniej jednak, jak to mówią nic dwa razy się nie zdarza. Termalica po nieudanym początku rozgrywek ekstraklasy będzie chciała coś w końcu wygrać. Nie ma chyba lepszej okazji jak pojedynek z drużyną, która gra dwie klasy niżej. Termalica nie szalała na rynku transferowym. Nazwiska takie jak Michał Markowski z Chojniczanki czy Bartłomiej Babiarz z Ruchu Chorzów na kolana nie rzucają. Jednak potencjał popularnych "Słoni" jest znacznie większy niż rywali ze Stargardu. Czas więc na pierwsze bramki w tym sezonie strzelone przez Termalicę i pewny awans do kolejnej fazy Pucharu Polski.

