Wielki finał Ligi Mistrzów. Mecz na który czekaliśmy już tak długo. Ja stawiam w nim na zawodników Bayernu Monachium. Bawarczycy na pewno wyciągnęli już wnioski z zeszłorocznej porażki z Chelsea Londyn i na pewno nie powtórzą drugi raz tego samego błędu. Borussia Dortmund aż takiego doświadczenia nie ma. W tym sezonie monachijczycy zanotowali tylko ... jedną porażkę w lidze, oraz jedną porażkę w Champions League. Naprawdę rewelacyjna i równa forma przez cały sezon. W Lidze Mistrzów piłkarze Juppa Heynckesa eliminowali rywali z wprost dziecinną łatwością. Mieli tylko lekkie problemy w potyczkach z Arsenalem Londyn, ale ich dwumecz z FC Barceloną naprawdę mógł wzbudzić olbrzymi szacunek. Borussia w drodze do tego finału miała sporo szczęścia. W ćwierćfinale z Malagą zdobywała decydujące gole w doliczonym czasie gry, a w półfinale z Realem Madryt była o krok od stracenia 3. bramki (mecz w stolicy Hiszpanii) i odpadnięcia. Obie te ekipy grały ze sobą w tym sezonie już 4 razy. 2 razy wygrywali Bawarczycy (w Superpucharze Niemiec i Pucharze Niemiec), a 2 razy był remis. Moim zdaniem Borussia w tym spotkaniu nie ma szans. Poza tym nie zagra w ich szeregach Mario Gotze, a na pewno jest to dość spore osłabienie. Bawaria jutro będzie świętować!

