W dzisiejszym finale ligi mistrzów na stadionie Wembley zmierzą się ze sobą dwie niemieckie drużyny: Borussia Dortmund oraz Bayern Monachium. Dla Dortmundczyków będzie to dopiero drugi finał w historii klubu. Za to dla Bayernu już trzeci w ostatnich czterech latach. Poprzednie dwa w 2010 r z Interem oraz ten z zeszłego roku przegrany w dodatku na własnym stadionie z Chelsea w rzutach karnych. Czy te obydwa przegrane finały będą ciążyć na Bawarczykach? Trudno powiedzieć różnie piłkarze sobie radzą w takich sytuacjach. To Bayern wygrał z 25 punktową przewagą nad Borussią. To oni zmietli w dwumeczu półfinałowym Barcelone 7:0. Również to oni będą faworytem tego meczu. Jednak to jest finał. Nie liczy się to co było. Liczy się to co wydarzy dzisiejszego dnia może zadecydować dyspozycja dnia, niewykorzystanie jakieś sytuacji strzeleckiej,szczegóły,detale. W obydwu meczach ligowych w tym sezonie między tymi zespołami padł wynik 1:1 natomiast w pucharze wygrał Bayern 1:0. Dortmundczycy będą osłabieni brakiem kontuzjowanego Gotze który po sezonie przejdzie do Bayernu. Mecze w tym sezonie między Bayernem i Borussią były wyrównane i podobnie będzie w finale LM. Rozstrzygnięcia nie poznamy po 90 minutach gry.

