Bardzo ciekawie zapowiada się starcie Evertonu z Arsenalem. Po świetnym początku piłkarzy z Goodison park zacząli na potęgę remisować i tracić łatwo punkty. Bo inaczej nie można nazwać remisu na własnym boisku z Norwich czy przegranej na wyjeździe z Reading. I tak podopieczni Davida Moyesa zajmują piąte miejsce tuż przed Kanonierami, którzy formą również nie zachwycają. Szósta pozycja z 20 punktami to nie jest szczyt marzeń Arsene'a Wenger'a. Co ważne dla The Gunners odblokował się Olivier Giroud, który zaczął trafiać do siatek rywali. Arsenal nigdy nie miał problemów z wygrywaniem z Evertonem, a wręcz można powiedzieć, że mecze z The Toffees są im na rękę, bowiem z dziesięciu ostatnich starć wygrali osiem, a pozostałe spotkania kończyły się remisami. Niewiadomo czy w składzie gospodarzy wystąpią Kevin Mirallas, Darron Gibson i Victor Anichebe. Po stronie przyjezdnych większych strat nie ma, bo tego, że zabrknie Theo Walcotta i Kierana Gibbsa (wracają po kontuzjach) można się spodziewać jednak nic nie jest jeszcze pewne. Typuję wygraną Arsenalu.

