Francuzi podejmą Honduras. Tutaj chyba każdy zdaje sobie sprawę, że bitym faworytem jest Francja. „Trójkolorowi” w ostatnim meczu przed startem Mistrzostw Świata w znakomitym stylu pokonali na swoim terenie Jamajkę aż 8-0. Teraz stawiam, że minimum 2. golami ograją Honduras. Ekipa z Europy z trudem awansowała do tego Mundialu, ale widać, że z meczu na mecz się rozkręca. Nawet bez Ribery’ego Francja może zajść na tym turnieju naprawdę daleko. W 5. ostatnich spotkaniach zawodnicy Deschamps’a aż 4 razy wygrywali minimum 2. trafieniami. Tak było w przypadku spotkania z Jamajką (8-0), Norwegią (4-0), Holandią (2-0) i Ukrainą (3-0). Tylko w meczu z Paragwajem „Trójkolorowi” zremisowali 1-1, ale wydaje mi się, że Honduras jest zdecydowanie gorszą drużyną. Ten zespół narodowy w 3. ostatnich sparingach przed tym Mundialem ani razu nie triumfował! Najpierw Honduranie przegrali z Turkami 0-2. Potem ulegli Izraelowi (2-4), a na koniec zremisowali z Anglią 0-0. Tylko ten ostatni wynik jest dla nich w jakimś stopniu korzystny, choć tam też nie zaprezentowali się z dobrej strony, tylko Anglicy zagrali po prostu tak słabiutko. Honduras jest najsłabszy w tej grupie i Francja powinna go spokojnie ograć. Ja stawiam na triumf „Trójkolorowych” 3-0.

