W drugim spotkaniu grupy E nie jest trudno wskazać faworyta. Francuzi zaliczają się do grona kandydatów do medalu na brazylijskim turnieju, a Honduras to typowy Kopciuszek, dla którego każdy zdobyty punkt będzie powodem do dumy. W ostatnich miesiącach drużyna Francji imponuje swoją grą i wynikami. Dużo pewności podopiecznym Deschampsa dały chyba wygrane baraże z Ukrainą bo w tym roku grają naprawdę dobrze. W meczach towarzyskich pokonali Holandię 2:0, Norwegię 4:0 i niedawno Jamajkę aż 8:0. Wypadkiem przy pracy był pechowy remis 1:1 z Paragwajem, ale w tym meczu testowanych było wielu graczy i nie do końca oddaje on aktualny poziom zespołu. Mimo braku Franka Ribery ofensywa prezentuje się bardzo dobrze, przełamał się Benzema, groźny jest Giroud, akcje napędzają Cabaye i Matuidi a świetnie w roli dżokera spisuje się Griezman z Realu Sociedad. Honduras zapewne zagra defensywnie, ale patrząc na wyniki tego zespołu to z reguły defensywa ta jest skuteczna do momentu utraty pierwszego gola. Z Anglią niedawno udało się utrzymać bezbramkowy remis, ale przydarzały się też takie wyniki jak porażki 2:4 z Izraelem czy 0:5 z Brazylią. Jeśli Francja szybko wyjdzie na prowadzenie to worek z bramkami powinien się rozwiązać. Stawiam dziś na pewne zwycięstwo Trójkolorowych z dużą liczbą bramek przez nich strzelonych. Powinni efektownie wejść w turniej i wypracować sobie dobrą pozycję przed meczami z groźniejszymi rywalami w grupie, czyli Szwajcarią i Ekwadorem. Na pewno stać ich na strzelenie jednej ze słabszych drużyn w turnieju co najmniej trzech goli, zwłaszcza że turniej mamy na razie efektowny z wieloma bramkami i nie inaczej powinno być dzisiaj.

