Ostatni mecz sobotniej Lotto Ekstraklasy to mecz pomiędzy Koroną Kielce a Lechem Poznań Selekcjoner Kolejorza odstąpił z formacji na 2 środkowych napastników, w poprzednim meczu zagrał tylko Robak. Nickie Bille Nielsen nie wykorzystał idealnej sytuacji do zdobycia bramki w drugiej odsłonie meczu z Jagiellonią. Natomiast swój debiut w Lotto Ekstraklasie zanotował były zawodnik Królewskich Miguel Palanca, szczególnie zapadł jedną akcją w pamięć Kibicom z Kielc pokazał jak technicznie mija się rywali - aż 3 rywali minął w mgnieniu oka czym udowodnił swoją przydatność i pokazał jak dobrym jest wzmocnieniem dla Kielczan. Prawdopodobnie od pierwszego gwizdka zobaczymy: Korona: Peskovic - Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste - Grzelak, Możdżeń - Palanca, Aanakour, Pyłypczuk - Sekulski Lech: Buric - Kadar, Wilusz, Arajuuri, Kędziora - Gajos, Tetteh, Trałka, Makuszewski - Majewski - Robak Natomiast z powodu kontuzji na boisku nie pojawi się: Kownacki (Lech) Ostatnie 5 spotkań Lecha Poznań to: 2 zwycięstwa (towarzyskie z Lublinem oraz Super Puchar z Legią) jeden remis ( mecz wyjazdowy ze Śląskiem Wrocław) oraz dwie porażki (z Lublinem oraz z Jagą. - Oba przed własną publicznością) Kielczanie natomiast w pięciu ostatnich spotkaniach: wygrali tylko raz towarzysko z Siarką Tarnobrzeg), dwa razy zremisowali oraz dwa razy przegrali. W pojedynkach bezpośrednich ( 10 ostatnich) 5x Lech był górą, Korona natomiast tylko jeden raz, a cztery razy padł remis. Wydaję mi się, że zdecydowanie Poznaniacy są bardziej zdeterminowani do wygrania tego meczu i właśnie dzisiaj pokażą, że Lech jest Wielkim zespołem. Mój typ: 1:3

