Niewątpliwie hitem 26-ej kolejki T-Mobile Ekstraklasy będzie dzisiejsze starcie w Poznaniu gdzie miejscowa ekipa Lecha będzie podejmować Cracovie. Gospodarze mocno rozpoczęli wiosnę od 5:2 z Termalica i wydawało się że pójdą za ciosem, ale już w tym starciu było widać dużą nerwowość w ich grze defensywnej, zresztą dali sobie wbić dwie bramki ze stanu 2:0. Tak naprawdę goście nie zasłużyli na taką wysoką porażkę ale po prostu zagrali odważnie do końca i sami mogli strzelić więcej tylko brakło skuteczności bo obrona Lecha rozdawała prezenty a druga linia nie grała blisko siebie przez co było dużo miejsca. Te błędy wypunktowała już ekipa Podbeskidzia wygrywając 4:1 oraz Jagiellonia która tutaj w Poznaniu nie straciła bramki a sama strzeliła dwie. Po tych dwóch bardzo słabych meczach udało się wygrać w Zabrzu 0:2 ale Górnik jest w ogromnym kryzysie. Lech jest też najrzadziej remisująco ekipą w naszej lidze to też dobry prognostyk dla typu często albo sami tracą bramki w końcówce ale sami strzelają, po prostu sytuacja w tabeli zmusza ich do grania w każdym starciu o komplet punktów nie inaczej będzie dzisiaj. Cracovia to zaskoczenie sezonu, pierwsza ósemka jest pewna i tak na dobrą sprawę ten zespół nic nie musi a może. Gają od początku swoją piłkę, jedną z najbardziej widowiskowych w lidze, jest to najbardziej overowa ekipa w naszej lidze. Ofensywa gra szybko i kombinacyjnie czego efektem jest już ponad 50 bramek strzelonych. Defensywa miewa dużo zastojów szczególnie na wyjazdach ale wówczas odpowiadają atakiem, tak jak w ostatnim starciu z Ruchem wygranym 2:3. Cracovia jesienią grała otwartą piłkę i wiosną wygląda to tak samo. Na jesienni Cracovia wygrała u siebie bardzo wysoko z Lechem 5:2, powtórki z rozrywki raczej nie będzie ale te same kłopoty w defensywie co w tamtym meczu widzę po pierwszych spotkaniach wiosny w ekipie Lecha a Cracovia gra cały czas swoją piłkę, dlatego stawia tutaj na bramki.

