Hitem 16 kolejki angielskiej Premiership będzie spotkanie w Manchesterze, gdzie City podejmie Arsenal. Faworytem tego meczu są gospodarze, choć trzeba pamiętać, że goście są liderem tabeli. W poprzednim sezonie Kanonierzy zremisowali tu 1:1, a przegrali u siebie 0:2. The Citizens z 29 punktami plasują się na 4 lokacie. Trzeba jednak pamiętać, że są jedyną drużyną w lidze, która wygrała wszystkie spotkania przed własną publicznością (7 meczów), strzeliło przeciwnikom 29 goli, tracąc tylko 2. W środku tygodnia wygrali do tego w Monachium z Bayernem 3:2 w ostatnim spotkaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów. W Premiership natomiast w poprzedniej kolejce City zremisowało 1:1 w Southampton. Wcześniej wygrało 3:2 z Albions na wyjeździe i rozbili w Manchesterze 3:0 Swanseę. Świetnie spisuje się w tym sezonie Sergio Aguero, który strzelił już w lidze 12 goli. Goście mają 35 punktów na koncie i aż o 5 oczek wyprzedzają wicelidera, Liverpool. W środku tygodnia przegrali bój o pierwsze miejsce w Lidze Mistrzów, ulegając 0:2 SSC Napoli i tracąc pierwszą pozycję w grupie na rzecz BVB. W poprzedniej kolejce Premiership rozczarowali remisując 1:1 na Emirates Stedium z Evertonem. Wcześniej pokonali u siebie 2:0 Hull i 3:0 Cardiff na wyjeździe. Trzeba pamiętać, że Kanonierzy bardzo dobrze spisują się na wyjazdach, gdzie w 7 meczach zdobyli 15 punktów, przegrywając tylko w Manchesterze z United (0:1). Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie i moim zdaniem dużo będzie zależeć od początku meczu. City na własnym stadionie od początku meczu próbuje zdominować przeciwnika i jeśli to się im uda, że Kanonierzy nie będą mieli szans. Arsenal przegrał z Napoli to może być sygnał, iż dziś City znajdą na nich sposób. Porównanie siły kadry także przemawia na korzyść gospodarzy, którzy mają w swoich szeregach wielu ofensywnych piłkarzy klasy światowej. City swoje spotkanie w Lidze Mistrzów rozgrywało we wtorek, zaś Arsenal we środę, więc gospodarze mieli jedne dzień więcej na odpoczynek. Moim zdaniem dziś więcej argumentów przemawia na korzyść gospodarzy, którzy powinni wygrać z Kanonierami.

